Good Morning, Sunshine!

Od kilku dni chodzi za mną piosenka z Hair, Good Morning Starshine... Śpiewałam ją sobie właśnie, gdy przeglądałam zdjęcia A. i... w efekcie powstał albumik, taki mini-mini. Na trzy zdjęcia tylko, ale za to bardzo, bardzo radosne zdjęcia! Tak wyglądają u nas pobudki :) Good morning, Sunshine!


A tak wygląda tył:


No i wnętrze :) Bazą była stara dziecięca książeczka ze sztywnymi kartkami; okleiłam ją materiałem (tak samo jak w moim tutorialu na segregatory niczym stare książki). Po resztę szczegółów technicznych zapraszam na bloga stryszkowego :)

Mam banana na twarzy jak patrzę na te zdjęcia, będzie idealny rozweselacz na kiepski humor!




Pozdrawiam!
ushii

PS
Pamiętacie o mojej małej wyprzedaży? Cos niecoś jeszcze zostało :)

22 komentarze :

  1. "Hair"- numer jeden na liście moich ulubionych filmów, a piosenek z niego słucham namiętnie na You Tube.
    Albumik- cudo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no! też go bardzo lubię, film znaczy :)

      Usuń
  2. uwielbiam te piosenke.

    a takie poranki to kazdy lubi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczęśliwie rzadko zdarzają się u nas inne :) w dodatku zwykle nie wcześniej jak koło 8 rano, więc wyspać się przy niej tez można... tylko weekendy jakoś instynktownie wyczuwa i lubi czasem wstać o 6.30 :)

      Usuń
  3. Cudny album stworzyłaś:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodki i jak zwykle cudne kolorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jakos nie umiem w ciemnych barwach chyba nic zrobic :)

      Usuń
  5. Córeczka jest po prostu prześliczna :) a album to prawdziwa pamiątka...
    Pozdrawiam
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję, przekażę :) chcę takie fajniejsze sesje jednak wszystkie w albumy przekuć, bo w komputerze fotki to nie to...

      Usuń
  6. <3 albumik jest przeuroczy... przez Ciebie będę teraz sobie śpiewać i coś czuję, że obejrzę po raz 150 Hair <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham zdjęcia na papierze, albumy to jest naprawdę coś, uwielbiam je przeglądać i wspominać. Zdjęcia na płytach, w komputerze nie mają tego klimatu.
    Albumik cudny, utrwalone urocze chwile :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładniutki ten mini-album :) Tobie potrzeba tylko chwili a już stworzysz takie cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie, tak ekspresowo to az nie jest, ja często muszę pięćset razy każdą duperelkę przyłożyć, przełożyć i jak już wszystko gotowe to zmienić całą koncepcję :)

      Usuń
  9. Przepiękny !!!! Tez taki chcę !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeczytałam całego Twojego bloga jednym tchem (zajęło mi to kilka dni!). Super się czyta to co piszesz i do tego piękne zdjęcia, aranżacje, super wnętrza, te wszystkie drobiazgi... ahhh!!! Biel, szarości, mięta, róż, no i groszki :) Nie mogę odżałować, że dopiero znalazłam Twojego bloga! Od teraz będę stałą czytelniczką :) Pozdrawiam serdecznie, Monika :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny pomysł. Dziękuję, bo akurat porządkuję zdjęcia z wakacji i mam zamiar przerobić taki niezbyt ładny album kupiony u fotografa.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze!