Świąteczny czas, świąteczne życzenia :)

Dekoracje wielkanocne... hmm, nie za wiele mam do pokazania - a to dlatego, że niewiele nowego w tym roku się pojawiło, a ile razy te same zające i jajka można pokazywać :) No a miałam w zasadzie nic nie kupować. Ale podobne postanowienie mam prawie co roku i jakoś jeszcze nie udało się go w 100% nigdy zrealizować :) Tym razem w kącie wystawy sklepowej wpadło mi w oko jajo, rozmiarów całkiem konkretnych. I skusiły mnie te zajączki...



Cóż, dopiero połowa marca, pomyślałam, ale może już mogłabym wyciągnąć dekoracje wielkanocne?  I wtedy wpadły mi w ręce jeszcze dwa drobiazgi - i już nie było przebacz, zachciało mi się dekorować dom świątecznie - więc jajeczka, zajączki i inne takie goszczą u nas już od pierwszego dnia wiosny :) Przynajmniej zdążę się nimi nasycić, bo zwykle jakoś po świętach szybko dość to całe towarzystwo w pudle ląduje... ale jak wspomniałam, pokazać nie mam co, bo wszystko już tu było i nie chce przynudzać - a kto jeszcze nie widział, tego zapraszam do przejrzenia postów wielkanocnych z poprzednich lat.

http://ushiilandia.blogspot.com/search/label/wielkanoc

No ale, oczywiście, te dwa wspomniane drobiazgi pokażę :) No i może stół w święta się uda cyknąć, to może coś jeszcze dorzucę? Na razie jednak coś co na tym stole mam plan postawić, bo w te ręce to wpadł mi taki oto metalowy koszyczek na jajka. Uroczy, prawda? :)


I od razu zaświtał mi pomysł...





Już nie raz wspominałam, że my rzeżuchę siejemy na okrągło cały rok, bo rzeżuchożercy jesteśmy, ale na święta trzeba oczywiście jej jakąś odświętną oprawę nadać :D A potem uznałam, że pójdę na całość, bo mam już przecież paterkę na jajka, więc...


Obiecuję pokazać ją w odświętnej stołowej aranżacji jak już urośnie :)

No i ostatnia nowość... kogucik. Pamiętacie moją kurkę? Nie planowałam więcej zakupów szklanego drobiu, ale jednak temu słodziakowi się nie oparłam :) I razem z kokoszką tworzą ładną parkę :)


Kogucik ma bardzo ważną funkcję - pilnuje czekoladowych jajeczek, by dotrwały do świąt. Stosowniejsza co prawda byłaby chyba kura, ale cóż :)


I tym zdjęciem się z Wami na kilka dni żegnam, uciekam do wielkanocnych wypieków, malowania jajek i tym podobnych przyjemności :)

A Wam, Moim Czytelnikom życzę, by te Święta były kolorowe, pełne radosnych chwil i słońca, by każda baba pięknie wyrosła i każdy pasztet pięknie się upiekł, abyście wspaniale wypoczęli i za bardzo nie zmokli :) 

Ze świątecznymi pozdrowieniami,
ushii

PS
I przypominam o candy w poprzednim poście :)

Słodko w Ushiilandii

Witajcie Kochani!

Wiem, że niektórzy z Was zaniepokoili się zniknięciem bloga w ostatnich dniach, ale to była tylko przerwa techniczna - już nie mogłam na niego patrzeć po prostu, tak bardzo, że czasem aż odechciewało mi się na niego wchodzić:) Ale przedświąteczny czas do dobra chwila na porządki, więc odświeżyłam nieco wygląd bloga... jeszcze nie wszystko jest gotowe i remonty trwają, ale zasypujecie mnie prośbami o dostęp do bloga, więc już wracam. I choć nie wróciłam tu tak prędko, jakbym sobie tego życzyła, to... oto jestem :)

A zatem - najpierw oczywiście obiecane prezenty na blogową pięciolatkę :) Mam dla Was mały konkurs!!!


Oto zasady:
1. Zbliża się wielkimi krokami majówka, więc chętnych na moje słodkości proszę o dopisanie się w komentarzach i zdradzenie mi  swojej najfajniejszego, ulubionego albo po prostu polecenie ciekawego i wartego zwiedzenia miejsca na krótki wypad (w Polsce) - bo my stale szukamy nowych miejsc na krótkie wypady, więc bardzo chętnie poznam Wasze typy :)
Anonimowe komentarze są niestety wyłączone ze względu na okropne ilości spamu :(
2. Poza  tym będzie mi miło, jeśli osoby posiadające bloga, albo np konto na FB itp udostępnią informację o zabawie z linkiem do tego posta i fotką :)
3.  Aha, i kolejny ważny szczegół techniczny - dopisywać można się do końca majówki właśnie!

A co można wygrać?
U mnie muszą być oczywiście same słodkości, groszkowe i pastelowo-miętowo-różowe, bo jakżeby inaczej?


Mam dla Was przepiśnik, całkiem podobny do tego, który wciąż cieszy się waszym zainteresowaniem. A do tego nie mogło u mnie zabraknąć miseczki w groszki i - oczywiście! - foremek w cudnych kolorach. A na deser herbatka - dobra, a do tego w stosownych barwach :) I jak się to Wam podoba??


Ha, ale to jeszcze nie koniec! Bądźcie czujni, bo jak wspomniałam różne zmiany na blogu jeszcze trwają. I w związku z tym - wiem to już na pewno - będzie jeszcze jeden mały konkurs! I kolejna szansa na upolowanie czegoś słodziutkiego :)

I to tyle na dziś ogłoszeń i spraw technicznych, zapraszam do zabawy! A ja wrócę to jeszcze jutro z postem przedświątecznym (bo to już ostatnia chwila :). No i życzeniami, więc proszę nie składajcie mi ich pod tym postem ;P
Pozdrawiam,
ushii

5!!!

Przed chwilą przypadkiem się zorientowałam, że dziś jest ten dzień! Ushiilandia kończy dziś 5 lat! Poważny wiek :) I poważna sprawa, bo o mały włos przegapiłabym ten fakt. Kto by pomyślał, że wytrwam tak długo?!

Zatem szykujemy urodzinową imprezę, zapraszam wszystkich moich Czytelników :) Będą różne zmiany, bo czas na powiew świeżości - niebawem, ale zanim to nastąpi będą oczywiście słodkości i prezenty! Nie przedłużając - przystępuję do pakowania i zapraszam Was na mały konkurs już wkrótce - zaglądajcie :)


Pozdrawiam - do zobaczenia bardzo niedługo!
ushii

Ach, jak pięknie!!!

Miały być szarości - ale przecież tak cudna jest pogoda za oknem, że szary zupełnie nie pasuje... to będą różowości! Wiem, wiem, znów kwiatki, ale tak piękne są, że nie mogłam ich nie pstryknąć... I dedykuję ten skromny bukiecik wszystkim, którzy mimo mojej ostatniej nieobecności jeszcze o mnie nie zapomnieli... dziękuję że nadal do mnie wpadacie w odwiedziny, że czytacie! A szczególnie mocno dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem. Jakże miło było je czytać!



I kropelka bieli...


A szarości będą, następnym razem :)
Pozdrawiam i życzę udanego weekendu wszystkim tu zaglądającym! I uciekam korzystać ze słonka :)
ushii