Wielkanocne kartki 2019 - part one :D

Hej hej :)

Sprawiliście, że jestem szoku :D Po takim czasie zajrzeliście i nawet komentarze są!! WOW!!!
Dziękuję!!!

Aleeee - jest problem - ja nie mogę Wam odpisywać! Dlatego z góry przepraszam, że nic nie napisałam, ale... Kombinuję i nie wiem osocho, czy w ciągu tych ostatnich roku-dwóch coś Blogger pozmieniał, o czym nie wiem? Bo udało mi się dodać jeden komentarz, a teraz co coś napiszę, to strona się odświeża i komentarz znika... Próbowałam różnych oczywistych sposobów, typu usuwanie cookiesów, sesji i co tam jeszcze i wygląda na to, ze to nie wina przeglądarki ani zabezpieczeń mojej sieci... Szukam dalej, ale może to nie był tylko mój problem i ktoś zna oczywiste rozwiązanie? Help!!!

A wracając do właściwego tematu... finiszuje z karteczkami na tegoroczną Wielkanoc, więc chciałabym pokazać co nieco :)

A zatem jest grupka takich oto delikatnych kartek w stylu C&S (szczegóły ich wykonania w moim najnowszym wpisie na blogu sklepu Na Strychu):








Ale mam też i troszkę inne... a w zasadzie to nie mam, bo ta już od dawna w drodze do adresata :D Ale będzie jeszcze kilka innych z różnie słodziakowatymi zajączkami, bo właśnie się robią :) Aha, opis wykonania tej kartki również na stryszkowym blogu :)





I jeszcze raz TEN słynny królik :D Jak go kupowałam, to w życiu nie przypuszczałam, że taki kultowy się stanie :D



Pozdrawiam,
ushii

PS.
Hmm, a może w następnym wpisie będzie nieco ciasteczkowo-foremkowo, hmmm? Zobaczymy :D

Próba mikrofonu :D I kartka z najsłodszym króliczkiem na świecie :)

Nie było mnie tu taaak długo, że wątpię, by ktos jeszcze tu zagladał :D

A nie było, bo  nie wiedziałam czy powinnam tu dalej pisać - nie lubię pisać o sprawach prywatnych i zdrowiu, a od ponad dwóch lat takie właśnie sprawy utrudniały mi blogowanie w takim wydaniu jaki dotychczas. Choć w moich wnętrzach właśnie te dwa - trzy lata temu zmieniło się tak wiele, to przez dłuuuugi czas nie miałam możliwości i siły robić zdjęć wnętrzarskich czy kulinarnych - a do tego przecież przyzwyczaiłam swoich czytelników, obawiałam się pokazywania wyłącznie prac scrapowych i im podobnych... Czy to był błąd? Przecież  to mój blog, więc skoro zmieniły się okoliczności to i blog miał prawo się zmienić? Nie wiem...

W zamian za to pojawiłam się na FB, założyłam fanpage Ushiilandia - i choć dziś zasięgi są potwornie okrojone cieszy mnie ogromnie, że tylu z Was mnie tam odwiedziło, polubiło i w ogóle :) A od maja zeszłego roku zaczęłam też publikować fotki na koncie @ushiilandia na Instagramie (gdzie również serdecznie Was zapraszam!), to też jakoś sprawiło, że troszkę chyba o blogu zapomniałam. Nieładnie. Postanowiłam tu wrócić.

Jak tu będzie? Będą moje papierowe prace - bo robię, bo sprawiają mi radość i są dla mnie ważne, więc będzie ich sporo i nie będę się tłumaczyła, że tak, znów papier, a nie wnętrza... Ale nie tylko. Będą wnętrza. Będą kulinaria. I różne projekty DIY - nowe i te starsze, które powstały w czasie tych dwóch z hakiem lat ciszy :) Niestety, w naszej kochanej służbie zdrowia nie znalazłam wsparcia, jednak walczę i jest inaczej; zmieniłam też nareszcie aparat (i choć nadal ciułam na obiektywy to mogę działać już nie tylko przy bardzo słonecznym dniu :D ), więc coś niecoś mogę fotografować.

Nagadałam się :) To teraz coś pokażę. Papierowego :D Moja najnowsza kartka, ze stemplami Mama Elephant, które dotarły do mnie kilka dni temu - są absolutnie cudowne!


I obiecuję tu wrócić już za kilka dni, nawet jeśli nikt, nawet pies z kulawa nogą tu nie zajrzy :D Uwaga - też z papierowymi pracami :D



Pozdrawiam,
ushii

Nowy rok zaczynam delikatnie i kwiatowo

Zapraszam na pierwszy w tym roku wpis! Wiem, że tęsknicie za moimi postami o wnętrzach i projektach DIY... obiecuję, że też będą. Na razie udało mi się wrócić do troszkę regularniejszego publikowania tu wpisów :D Teraz nastąpi kolejny etap, czyli wrócą też i inne tematy :) Słowo!

A dziś - kartka. Urodzinowa. Z użyciem kwiatowych stempli, które w zeszłym roku dostałam na Dzień Matki... strasznie mi się podobają i czekałam na jakąś szczególną okazję, żeby użyć ich na kartce...


Odbitki pokolorowałam akwarelami, w odcieniach różu, który pięknie pasuje do złotego akwarelowego tła. Na koniec dodałam jeszcze gałązki z wykrojników Rosy Owl "Winter leaves", które nadały dodatkowej lekkości moim kwiatom (i które wprost uwielbiam i dodaję ostatnio wszędzie :D ).


A całość przepięknie się mieni, czego oczywiście nie widać niestety na fotce...


Pozdrawiam, do zobaczenia wkrótce!
ushii

Święta, święta i... I szczęśliwego Nowego Roku!

Kochani!
Życzę Wam - i sobie samej też - by rok 2018 przyniósł same dobre chwile,
by udało się zrealizować wszystkie plany, pomysły i marzenia!
I by - przede wszystkim - nie zabrakło czasu na cieszenie się życiem,
najmniejszymi nawet drobiazgami oraz towarzystwem
przyjaciół i najbliższych!


Do siego roku!
ushii