Wyjątkowa jest jesień w tym roku -
ładniejsza niż lato :) Nawet listopad, który dla mnie zawsze kojarzył
się tylko z deszczami i wcześnie zapadającym zmrokiem, wyjątkowo nas
rozpieszcza jak dotąd... a dziś zapowiada się kolejny przepiękny i cieplutki dzień (mam nadzieję, że ten post grzecznie opublikuje się, gdy ja będę się byczyć z dala od komputera :)! Ale jednak to listopad i chociaż na drzewach
jeszcze dużo rudozłotych liści, to mnie jak co roku o tej porze chce się
kolorów - więc je sobie serwuję na różne sposoby :) Miałam napisać post o czymś zupełnie
innym, ale wczoraj z rana zrobiłam coś małego i szybkiego, co dało mi
odrobinę radości i naładowało akumulatory - więc tym się dziś podzielę :P
Przypadkowo wyciągnęłam pojemnik z guzikami. I szkoda mi się zrobiło, ze tak siedzą zamknięte w słoiczku, zamiast cieszyć swoim widokiem... pomysł przyszedł mi do głowy od razu. A ponieważ był banalnie prosty - jego realizacja nastąpiła równie szybko...

Guzikowe magnesy
Potrzebujemy:
- kolorowe guziki, najlepiej duże (min. 3cm średnicy)
- malutkie magnesiki albo folię magnetyczną przyciętą w okręgi o
średnicy ciut mniejszej niż średnica guzików (np. z gratisowych
magnesików dołączanych do różnych serków i jogurtów)
- kolorowe nici albo muliny
- pistolet z klejem na gorąco (zapomniałam ustawić go do fotki :D)
- igła albo szydełko
- ewentualnie dowolne ozdoby do dalszej dekoracji magnesów

1.Przeciągamy
nitkę albo mulinę przez oczka guzika, tak jakby był przyszyty (fajnie
wygląda np. w kontrastowym kolorze). Zrobiłam mały fotoreportaż dla
muliny:
2. Smarujemy tył guzika klejem z
pistoletu - można użyć również innego kleju ale ten dobrze zniweluje
nierówności i wypełni szpary między magnesem i guzikiem. Szybko
przykładamy magnesik na środku (trzeba zwrócić uwagę na przyłożenie
dobrą stroną - żeby potem magnes przyklejał się do podłoża!). Jeśli
korzystamy z folii magnetycznej od razu kładziemy całość na czymś
płaskim, guzikiem do góry i tylko leciutko dociskamy - wtedy magnes nie
wygnie się i będzie płaski, dzięki czemu lepiej będzie dolegał do
podłoża (guziki przeważnie są odrobinę wypukłe).

I to cała robota :))
Można
oczywiście dalej ozdabiać, dodać np jakieś drobiazgi - gałązki,
wstążeczki, motylki i co tylko jeszcze przyjdzie do głowy... Ja do
jednego guzika dołożyłam o wiele więcej... i powstała zawieszka dla
pewnej słodkiej dziewczynki - mój pierwszy gościnny projekt dla C4Y, o
którym jeszcze dziś będzie można więcej przeczytać na firmowym blogu :)
Inna wersja magnesów - również z mini tutorialem - do obejrzenia tutaj.
Do zobaczenia po weekendzie! Będzie wnętrzowo tym razem :)
Pozdrawiam,
ushii
PS.
Mam
nadzieję, że 1 listopada spędziliście miło i spokojnie... My
podróżowaliśmy z przygodami, bo znaleźliśmy się koło lotniska oczywiście
właśnie wtedy, gdy pojawiły się te problemy z samolotem - i zrobiło się
niewesoło, wszędzie dużo policji na sygnale i w ogóle. Pierwszy raz w
życiu jechałam puściuteńką całą Al. Krakowską aż do Sękocina - kto zna
Warszawę ten wie o czym mówię :) Cieszę się, że nikomu się nic nie
stało.











36 komentarze:
Świetny efekt :)
Super pomysł
magnesiki z guzików - pierwszorzędny pomysł :)
Nie otwiera się fotka innych magnesików :/
Ale guziki jako magnesiki - pomysł rewelka! :)
Buziaki!
Super pomysł.Pozdrawiam!
mi tez sie nie otwiera.....same guziczki-śliczności.....zawieszka sliczna...ale dla mnie za slodka-pozdrawiam:))
Magnesy wyglądają uroczo. Bardzo fajny pomysł.
masz rewelacyjne pomysły :)
i śliczne guziki
pozdrawiam serdecznie
Kasia
magnesiki są przeurocze, przesliczna aranżacja
Super pomysł z tymi guzikami, bardzo mi się podoba;)
Pomysł genialny w swej prostocie :) Guzikowe magnesy prezentują się świetnie :)
No proszę! Banalne ale nikt inny poza Tobą na to nie wpadł:)
Hej Ushi, hihihi ja tez ostatnio narobilam podobnych magnesikow:-) pastelowych , czerwono-bialych :-))) Twoje sa tez sliczne!!! Pozdrawiam cieplutko i milej niedzieli:-)
Syl
Wyszły zachwycająco:) Rzeczywiście są takie cudne, że szkoda trzymac je w zamknięciu:)
pozdrawiam
Super pomysł i jaki prościutki, a kolekcja guzików piękna i kolorowa, pozdrawiam magda
Bardzo pomysłowo! I ślicznie!!
Ojej,ale słodkie te guziczki,a magnesiki rewelacja,świetnie wyglądają:)
Zawieszka naprawdę robi wrażenie i jest przesłodka :)
ściskam Cię
świetne,proste a jakie efektowne,na pewno odgapię:))
Świetny pomysł :) muszę koniecznie spróbować z Dziećmi, bedą zachwycone. Dziękuję bardzo:)
Bardzo pomysłowe
normalnie jesteś mistrzynia pomysłów;-)
Niesamowite są te magnesy. Pomysł super :)
Magnesy wyglądają rewelacyjnie! I takie proste do wykonania :) Super!
super pomysł:))
Magnesy są fantastyczne! Co do 1-szego listopada, to ja mogę powiedzieć tylko, że każdy ma swoje małe dramaty... Mój z tamtejszego dnia nie ma nic wspólnego z Wawą i samolotami. Ale mogę się tylko domyśleć, że oczy mieszkańców stolicy i tych ludzi, którzy spędzali ten dzień "normalnie" zwrócone były na Okęcie. Oby takich wypadków jak najmniej było. Pozdrawiam cieplutko!
Uleńko ja też z rodziny Guzikowców, także rozumiem Twój zachwyt guziorami:)
Co do lądowania, to nie wiedziałam o nim ani słowa, ponieważ nie mamy TV o 2-3 miesięcy i chyba czuję, ze to była dobra decyzja.
Ściskam Cię!
Wspaniały pomysł, chętnie podpatrzę, tylko gdzie można dostać taką folię magnetyczną?
Droga Ushii, jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego talentu. Potrafisz zrobić COŚ z niczego tak naprawde. We wszystkim chyba potrafisz dojrzeć potencjał. Ahhh... naprawdę chylę czoła Czarodziejko ;)
Pozdrawiam serdecznie i pomysł na magnesy bezczelnie wykorzystam ;)
Urocze,slodziaki!
Pozdrawiam
Witam,
Śledzę Twój blog od jakiegoś czasu - masz fantastyczne pomysły, które bardzo starannie realizujesz, z dużym smakiem i wyczuciem. A do tego na Twoich zdjęcia zwykle guziczki nabierają wprost magicznego charakteru :)
Pozdrawiam, i w wolnej chwili zapraszam do mnie
Kasia
http://cincopuertas-kasia.blogspot.com/
Fajne, pomysłowe a co najważniejsze - śliczne i można sobie dopasować dowolne kolory do wystroju wnętrza ;))) a zawieszka - słodka !
uściski moja droga
HA HA, świetne!
Bardzo fajny pomysł na magnesiki, a zawieszka jaką wyczarowałaś-cudna.
Od jakiegoś czasu podczytuję Twojego bloga, to co tworzysz jest bardzo pomysłowe i bardzo ładne, gratuluję, fajny blog. Pozdrawiam.Sylwia.
Świetny pomysł. Takie radosne guziczki. Jak widać, ciekawe inspiracje czekają wszędzie. Trzeba mieć tylko "oczy do patrzenia" :) Pozdrawiam - mysz http://mysi-domek.blogspot.com/
A tak na marginesie tych rogalików. Wiem , z innego posta, że kochasz foremki do ciasteczek. Święta się zbliżają... Fantastyczne foremki " ciasteczkowe " można kupić w Czechach (wiem coś o tym bo mieszkam na granicy z Czechami) na straganach targowych w miasteczkach przed Świętami,na jarmarkach rękodzielniczych. Tak ładnych foremek nie widziałam w Polsce... Pozdrawiam serdecznie. miło się czyta Twojego bloga. Bardzo inspirujący:)
Prześlij komentarz