Znów otwieram podwoje - ostatnie wcielenie ściany!

Pamiętacie ten post? Pokazywałam tam kolejne wersje jednego kącika i zapowiadałam odsłonę kolejnej. Odrobinę mi się z publikacją tego zakątka zeszło, ciągle jeszcze chciałam jakiś drobiazg jeden czy drugi poprawić, a tak można przecież w nieskończoność... więc - po ponad rocznym przeciąganiu tematu - oto jest :)

manekin retro bizuteria

Kiedyś, gdy wpadła do mnie z wizytą Alizee, chciała zlokalizować, gdzie też ja mam warsztat pracy - bez powodzenia :) Bo był nim i stół, i każda płaska powierzchnia wokół, i łóżko w sypialni... i podłoga w przedpokoju :) Ale dobrych kilka miesięcy temu (no, a dokładnie to ponad rok w sumie - jakiś czas temu już tego posta zaczęłam pisać :D ) to się zmieniło! Plany były już dawno, ale znaleźć odpowiedniej wielkości i wysokości stolik, stary i drewniany, z szufladką i jeszcze podobający-mi-się-z-ładnymi-nóżkami... aha, no i jeszcze coś taniego, żeby nie szkoda było przerabiać. Wcale nie jest o to łatwo w mieście, w którym klamociarni kompletnie brak. I oczywiście - jak tylko zdarzyło się, że spacerowałam sobie bez nastawiania się na zakupy i jakiś konkretnych nadziei - stał sobie dokładnie taki pod stertą decoupageowych prac. Sprzedawca chyba nie myślał nad jego sprzedażą, bo całkiem nie wiedział jaką cenę powiedzieć, wzięłam go z zaskoczenia... więc jak już ją usłyszałam, to uśmiech miałam od ucha do ucha i wiedziałam, że się stamtąd nie ruszę, żeby nie wiem co :) Brakowało mu co prawda szufladki, ale cała reszta była w doskonałym stanie pod warstwą farby olejnej. Tak wyglądał po wstępnym oczyszczeniu i dorobieniu szuflady...

kraft kącik "przed" / craft corner before

Do tego jeszcze wymarzyłam sobie półeczkę, w bardzo konkretnym kształcie. Szczęśliwie tu już problemów nie było, miałam jedną staruszkę odzyskaną w pewnej akcji meblowej (szczegóły - tutaj oraz tutaj :). Wystarczyło dołożyć kilka listewek...


...trochę poskręcać i pomalować, dodać wieszaczki, które zostały mi z półki przedpokojowej (O! chyba jej też jeszcze nie pokazywałam? hmm... muszę to nadrobić). I już! Tutaj jeszcze w fazie przed malowaniem - taki kształt mi się właśnie marzył:


I tak oto powstały zaczątki mojego osobistego kącika :)

kraft kącik "przed" / craft corner before

Teraz nastąpił czas szlifowania, malowania i wykańczania. Szufladce dołożyłam stary uchwyt, od szafki, która dekoruje nasz "hol". I... tadam!!! Mój kraftowy kącik!!

Przypomnijmy, najpierw było tak:


A po zmianach...

kraft kącik "po" / craft corner after

To do tego kącika właśnie skonstruowałam manekina, który już parokrotnie się tu przewijał (no bo to kącik do szycia również), z myślą o nim też przerabiałam biblioteczną komódkę (o której pisałam tutaj) i koszyk na koronki (zdjęcia i szczegóły tutaj). Ostatecznie to miejsce wygląda tak...



kraft kącik "po" / craft corner after

...chociaż ciągle powstają nowe różności i ulepszenia do tego kąta, więc... ekhm... kącik tak naprawdę już teraz wygląda ciut inaczej niż na tych zdjęciach, które trochę się na publikację naczekały :) Acz to już tylko drobiazgi, np. komódka widoczna na blacie przechodzi metamorfozę - ale o niej może więcej następnym razem... podobnie zresztą jak o części "lustrzanej" tej ściany, która też wygląda już inaczej (na razie w poprzednim wcieleniu jest do obejrzenia w poście wspomnianym na początku, o tutaj). Dziś pokażę jeszcze jedna część tego zakątka, niewidoczną na co dzień.

Brakowało mi miejsca na tkaniny do szycia, bo układanie ich w różnych skrzyniach itp. nie sprawdziło się zupełnie - zawsze potrzebny był ten kawałek leżący na samym spodzie. Czyli potrzebowałam regalika, najchętniej zamykanego/zasłanianego, żebym nie musiała go oglądać, gdy nie pracuję. Kącik zaplanowałam sobie tuż obok bardzo pojemnego schowka pod skosem, który zbudowaliśmy w czasie remontu, więc rozwiązanie było oczywiste. Wystarczyło tylko zbić ze sobą kilka skrzynek po winie pozbawionych jednego boku i... proszę bardzo, mam gratisowy regalik i miejsce na maszynę i inne przydasie:


A na koniec coś z dedykacja dla scraperek, które czasem do mnie tu zaglądają :) Daruję sobie prezentację zawartości mojej szuflady z dziurkaczami, bo chyba niewiele osób ona zainteresuje, ale... oto dziurkacz - rodzinna pamiątka, po dziadku M., który wcale papierowymi zabawami się nie parał :) Prawdziwy dziurkacz biletowy!


Pozdrawiam,
ushii

PS
Wiem, że znów dawno mnie nie było - ale czasem życie potrafi bardzo zaskakiwać i przewacać cały świat do góry nogami, cóż, bywa... Ale wczoraj minęła kolejna rocznica mojego blogowania - i chciałam Wam z tej okazji obiecać, że mimo wszystko nie przestanę pisać. A skoro blog miał urodziny, niebawem będzie okolicznościowe candy oczywiście :)

81 komentarzy:

  1. Jak dobrze znów Cię "poczytać" i pooglądać zakamarki Twojego domu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny kącik, idealnie wpasowany pod okienko. Subtelny i praktyczny.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ślicznie u ciebie:)
    jak zwykle....
    siedzę i oglądam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana - piękny kącik!!! Mogę się gapić i gapić!
    Podobny stół tylko niebieski i kwadratowy stał na zewnątrz mej klamociarni, co trochę wkurzające bo i deszcz i śnieg na niego padały :/ blat był po przejściach, a my w trakcie przeprowadzki... D. stwierdził, że i tak miejsca na niego nie będzie :/ bo duży stół kupiliśmy i tak biedak przepadł... a taki ładny był...

    Myślę o Tobie :*
    Trzymaj się cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  5. Twój kącik wyszedł wspaniale i pomysłowo.Tylko pozazdrościć tak przytulnego kącika twórczego.Ja niestety jestem na etapie - wszystkie płaskie powierzchnie moje.
    Pozdrawiam i zapraszam na swojego bloga

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantasttyczny!! A najwspanialsze uczucie, kiedy samemu się taki cudny kącik stworzyło:D
    Teraz zwieszam głowę, ze wstydem i muszę sobie swój kącik bałaganiarski urządzic, bo teraz - aż strach pokazywac:D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantasttyczny!! A najwspanialsze uczucie, kiedy samemu się taki cudny kącik stworzyło:D
    Teraz zwieszam głowę, ze wstydem i muszę sobie swój kącik bałaganiarski urządzic, bo teraz - aż strach pokazywac:D
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Zzieleniałam z zazdrości! I choć mam już swój kącik, to i tak Twój bym przygarnęła z wszystkimi wspaniałościami!
    P.S. Lubię oglądać u Ciebie mój naszyjnik:)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawe rozwiązania i Twoja pomysłowość stworzyła coś tak pięknego samego w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  10. piekne miejsce stworzyłaś:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki za inspiracje:)) Mam dwie szafeczki biblioteczne i zastanawiałam się nad rodzajem nóżek, a teraz wiem , jak to wygląda u Ciebie:))) Kącik świetny. Funkcjonalność i estetyka w jednym. Gratuluję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję Wam :)

    Llooko - no a ja lubię go fotografować :D
    I twój kącik też uwielbiam!

    Dagmarko - dziękuję... Ty wiesz :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Pomysł na przerobienie półeczki pierwsza klasa. Znam kogoś kto szuka podobnej.
    A wszystko jak zwykle śliczne

    OdpowiedzUsuń
  14. Kącik jest piękny! Ale gdzie Ty dorwałaś to krzesło?! Jest idealne! Marzę o takim!
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kącik jest rewelacyjny, zaczynam myśleć jak tu wygospodarować małą przestrzeń dla siebie w naszym niewielkim m :)Pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  16. Już wiem skąd krzesło :D)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ushi tak pięknego kącika jeszcze nie widziałam. Czasem pojawiają się u dziewczyn miejsca do pracy, są śliczne ale Twój ma wszystkie pod sobą. jestem zachwycona Twoją pomysłowością. Aż żal stąd wychodzić. Mam nadzieję, że na następnego posta nie pozwolisz nam tak długo czekać. Gdzieś przecie żmusimy ładować akumulatory, w Twój blog jest doskonałym miejscem do tego. Pozdrawiam mocno i zmykam dalej się zachwycać:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajnie, że znowu piszesz i pokazujesz, kącikiem jestem zauroczona-jest śliczny!!!
    Z okazji rocznicy życzę Ci spełnienia marzeń, i żeby Cię więcej było w tym blogowym świecie.
    pozdrawiam
    mz

    OdpowiedzUsuń
  19. Niejedna zazdrości takiego kącika - śliczny, praktyczny same ochy i achy. A porządek w przydasiach po prostu imponujący. Cudnie, można sie gapić i gapić :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam do Ciebie zaglądać, a robię to regularnie, chociaż nie zawsze komentuję. Kącik jest przepiękny i pełen inspiracji. Jesteś niesamowita!

    OdpowiedzUsuń
  21. Twój kącik jest rewelacyjny!

    Kosztował na pewno wiele pracy ale efekt jest powalający.

    Ściskam

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  22. własnym oczom nie wierzę, jak pięknie taki kącik można urządzić. podziwiam i zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem zachwycona, oczarowana! Moje marzenie, nie do zrealizowania, a przynajmniej jeszcze długo nie! Kochana gratuluję Ci wytrwałości w blogowaniu! Mam nadzieję, że jeszcze długo będziesz nas cieszyć, swoją kreatywnością, wrażliwością na piękno oraz inspiracją! Pozdrawiam Cię bardzo wiosennie! aga

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękny kącik! Moj szyciowy przypomina raczej krajobraz po bitwie;]

    OdpowiedzUsuń
  25. Cieszę się że wróciłaś. Wszystkiego najlepszego z okazji kolejnej rocznicy, bloguj jak najdłużej! A kącik jest przepiękny, chociaż zastanawiam się jak ty się w nim mieścisz :) ?

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Cudowny kącik. Ja też taki chcę!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Nawet nie masz pojęcia jak Ci zazdroszczę tego kącika do pracy:))moje marzenie:)ale absolutnie nie mam miejsca na taki i moje materiały pochowane są po różnych kątach:)))pozdrawiam cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Kącik przepiękny! Fajnie tak popatrzeć jak się zmieniał krok po kroku:) wszystko tak idelanie do siebie pasuje, tworząc niepowtarzalny klimat i urok. Świetny pomysł ze schowkiem - wszystko pod ręką. Podziwiam talent i umiejętność przerabiania i odnawiania mebli i innych przedmiotów - powstają prawdziwe cudeńka:) A że tak zapytam - gdzie trzymasz papiery? ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Uroczy kącik! Bardzo zazdroszczę talentów dekoratorsko-przeróbczych;) Ja jestem ich kompletnie pozbawiona i nawet jak coś próbuję wymodzić, to skutki są opłakane;(

    OdpowiedzUsuń
  30. jest tak ładnie ,że az mi się chce płakac ze wzruszenia..

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo Wam dziękuję, okropnie mi miło :)

    Rosse - na forum wrzuciłam zdjęcia takich szczegółów :)

    Piedro - ależ mieszczę się normalnie, może to tak wygląda, ale tam jest całkiem wysoko, ta niska ścianka ma ponad 120cm, a sufit dość ostro idzie w górę :)

    Kasiu, o krześle był oddzielny post, jak rozumiem to jego znalazłaś?

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  32. Ojej, jakie tu wszystko piękne.Podziwiam talent i napatrzyć się nie mogę:)Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  33. Wszystko pięknie ze sobą przemyślane i doskonale zgrane. A że dalej doskonalisz- przecież wszystko się ciagle zmienia. Idę sobie jeszcze popatrzeć. Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  34. mój kącik twórczy zarumienił się na ten schludny widok... ;)
    ileż u ciebie miejsca do oddychania...

    a komódka biblioteczna jest moim odwiecznym marzeniem.

    OdpowiedzUsuń
  35. tej lampki to zazdraszczam strasznie :) wyszukuj dla mnie takiej, jestem nadal zainteresowana. Pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń
  36. oj Uliś piękny kącik masz , wspaniały !!! ja najbardziej zazdroszczę tego miejsca na materiały bo moje piętrzą się pod łóżkiem :))) i w pobliżu kącika !! pozdrawiam ciepło i fajnie znów Cię czytać :))

    OdpowiedzUsuń
  37. cudowny kącik do pracy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. Cuuuudnieeeeee - jak zwykle zresztą:-) Najchętniej przeprowadziłabym się do Ciebie:-)))))

    OdpowiedzUsuń
  39. Chyba nie ma lepszego miejsca na kącik do pracy :) Można się tu schować i oddać pracy twórczej. Wszystko pięknie do siebie pasuje. I znów przypomniał mi się stolik po babci, który czeka na odnowienie! Do tej pory usprawiedliwiałam się złą pogodą ;)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  40. ależ piękny i jak zorganizowany! kącik
    pozostaje życzyć kreatywności :]

    OdpowiedzUsuń
  41. cudne miejsce do pracy, całą Ciebie w nim czuć ... podziwiam to poukładanie

    OdpowiedzUsuń
  42. W tak pięknym i klimatycznym miejscu pomysły S A M E będą przychodzić Ci do głowy!Oczywiście zazdraszczam i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  43. Ale fajnoo , że już spowrotem.
    Kącik ? Ach szkoooda gadać, bo zazdrośnie by brzmiało. Jest po prostu ślicznie !
    Większość z nas marzy o takim miejscu i kiedy której z nas uda się coś takiego w końcu zoorganizować, to jest pięknie :)
    Podziwiam za konsekwencje stylu i dodatków, i za podręczność wszystkiego :P
    Pozdrawiam, i liczę na częstsze posty, bo aż mi się buzia śmieje jak patrze na te zdjątka !
    Maedlein ♥

    OdpowiedzUsuń
  44. Zaglam tu zawsze kiedy napiszesz nowy post, ale jakos rzadko komentuje, ale dzis nie moge sobie darowac. Twoj kacik-pracowania jest przepiekny! Takiego stolika wlasnie sama szukam, u Ciebie Ushii pasuje idealnie! Bardzo podoba mi sie zmiana kolorystyczna skrzyneczki stojacej po lewej stronie na turkusowy. Znalazlas taka farbe gotowa czy mieszalas sama barwniki?
    sciskam serdecznie i zycz emilego wieczoru
    B.

    OdpowiedzUsuń
  45. witam. Trafiłem tu przez przypadek ale już się cieszę z tego przypadku. Pięknie tu u Ciebie. Kącik bajeczny, taki klimatyczny i romantyczny, cudne pomysły będą Ci tam przychodzić do głowy ;-) Pozdrawiam serdecznie i miło będzie mi dołączyć do obserwatorów. Miłego wieczora, Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
  46. Piękny i przytulny kącik craftowy stworzyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ula, nareszcie :) kącik urody cudnej - ale widac, ze na początku scrapowej drogi jeszcze mimo wszystko jesteś, haha - albo tak niewiele Ci do szczęścia potrzeba ;) u mnie przydasie chowają się w kilku miejscach w mieszkaniu ;)

    A do łodzi na Skrapowisko się wybierasz tym razem?

    uściski. K.

    OdpowiedzUsuń
  48. Zazdroszczę wspaniałego miejsca do pracy, u mnie rzeczy walają się po dwóch pokojach.

    OdpowiedzUsuń
  49. Może kiedyś i ja doczekam się na własny kącik do pracy. Już wiem skąd wezmę inspiracje:) Przy takim stoliku to aż chce się pracować. I fajnie, że po te szmatki nie trzeba grzebać nigdzie. Moje są w wielkim pudle i tak jak piszesz, zawsze potrzebuję tej, która jest na samym spodzie.
    Buziaki Uluś xxx

    OdpowiedzUsuń
  50. Ale masz cudowny kącik! Ja też taki chcę! Ale będę musiała na niego niestety bardzo długo poczekać...
    Jedyne, co mamy wspólne w naszych kącikach, to podobne babeczki na igły - zrobiłam wg Twojego tutorialu :)
    Pozdrawiam wiosennie,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  51. Uleńko, prześliczny kącik stworzyłaś
    ta półeczka jest rewelacyjna, przydasie na niej cudne

    pozdrawiam ciepło
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  52. Zazdroszczę Ci takiego miejsca. Ja jestem jeszcze na etapie podłogowo-stołowym:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Chciałabym, aby w moim kąciku do pracy panował taki porządek :) Super pomysł na półeczkę. Stół - rewelacja. Ale najbardziej spodobała mi się komódka obok stołu. Od dawna szukam takiej na starociowej giełdzie i gdzie popadnie :) A dziurkacz - normalnie mega!!!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  54. Ushii, jesteś pierwszą osobą, która od A do Z wie,czego chce i czeka na dany moment, na okazję i powoli to wszystko realizuję. Gratuluję zapału, pomysłów, kreatywności i wytrwałości. Czekamy na dalsze posty, bo czyta się je rewelacyjnie!

    Pozdrawiam,

    o i widzę, że latarenka też się tam znalazła!

    OdpowiedzUsuń
  55. Magdo - no jasne że się znalazła, od początku właśnie tu chciałam taką mieć :) Ale tak o d A do Z to nie, bez przesady :) I parę wpadek i nieprzemyślanych decyzji, które musiałam odkręcać (albo się do nich przyzwyczaić niestety) też zaliczyliśmy :)

    Aniu - cieszę się, ze kursik na babeczkę się przydał :)

    Myszko... :*

    Kamilciu - he he, ale to tylko fragment moich zasobów, ja nie lubię jak coś stoi na wierzchu :) regał ze szmatkami ma swój dalszy ciąg na scrapowe przydasie, a w innym miejscu mam obszerną szufladę na papiery - więcej pokazałam takich szczegółów na forum :)
    Scrapowisko bardzo kusi, ale chyba nie jest to dla mnie najlepszy czas na taką wyprawę :((

    B. - farba z mieszalnika, kompozycja własna.

    Druga - ja tam twój kąck bardzo lubię, fajny jest!

    Dziękuję Wam za tyle miłych słów!

    OdpowiedzUsuń
  56. Miło było Cię znów odwiedzić wirtualnie:)) Cudny ten Twój kącik, doskonale u Ciebie widać, że to nie ilość przydasi i metraż pokoju craftowego jest najważniejszy.. Cudnej wiosny życzę!!

    OdpowiedzUsuń
  57. Genialna ta Twoja pracownia. Ja to bym w takiej nawet nie zasiadala, bo zaraz obsmarowalabym wszystko klejem i farbami. I tez jestem w trakcie tworzenia swojego roboczego kacika i wlasnie czekam na swoje biureczko, ktore zamowilam. I teraz zaluje, ze nie zamowilam z tloczonymi nogami, bo Twoje jest przecudasne.

    OdpowiedzUsuń
  58. Gratulacje z okazji rocznicy!!!
    Pracownia wygląda rewelacyjnie. Pracy włożyłaś wiele w jej wykonanie, ale efekt końcowy zwala z nóg.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  59. Warto było tyle czekać na Twój nowy post.
    Kącik do pracy , coż mogę powiedzieć , zwalił mnie z nóg .
    Cudo i stół i półeczka i manekin,
    Wspaniałości
    Pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  60. Ciesze sie że po tak długiej nieobecności znowu pokazałaś swoje królestwo, magiczne miejsce stworzyłas, a ten stół i półeczka-to majstersztyk!super.

    OdpowiedzUsuń
  61. ooo rany jak bosko!! marzy mi się taki cudowny kącik :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Warto było czekać !!! Jest cudowny, klimatyczny i ... taki sterylny. Mam nadzieję, że gdy pracujesz, to tak nie wygląda, bo wpadam w czarną dziurę, gdy pomyślę o swoim kąciku - wieczny bałagan, a gdy raz udało mi się go doprowadzić do ładu, to nic nie mogłam znaleźć :( Pozdrawiam, Aluna

    OdpowiedzUsuń
  63. o rany i wszystkie cuda powstaja wlaśnie tam? a gdize 3masz papiery i przydaśki:)Twoj kącik wyglada tak schludnie,ze aż mi wstyd za moj wieczny balagan, a pomysl z półeczka po skrzynkach na wino swietny:)

    OdpowiedzUsuń
  64. Ach jak Ci zazdroszczę tego miejsca...wspaniałe...marzy mi się taki kąt...Pozdrawiam serdecznie:))))

    OdpowiedzUsuń
  65. o JAK PIĘKNIE !!! miło popatrzeć i pomarzyć o oo . jak pięknie. Teraz czekam na to co powstanie ciekawego w tym pięknym kąciku. Pozdrawiam mamaTA

    OdpowiedzUsuń
  66. Fantastycznie, że już jesteś a kącika zazdroszczę, buuuuuuuuuuuuu kiedy ja doczekam się takiego...Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  67. Przecudny kącik do pracy, podziwiam Twoją kreatywność, wspaniała robota!

    OdpowiedzUsuń
  68. Uluś,dobrze że jestes!!!
    Pięknie!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  69. Świetny kącik. inspirujesz nie tylko do twórczości, ale także do porządkowania przyborów. A u mnie w pracowni taki nieład... czas coś z tym zrobić! :) Gratuluję pomysłów i dziękuję za inspiracje. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Mnie też jakiś czas nie było na Twoim blogu i dzisiaj z radością odkryłam kilka nowych postów. Nie wiem skąd wynajdujesz te wszystkie piękności! Musisz mieć niezwykle czujne oko i niezwykle rozwiniętą wyobraźnię (co zresztą regularnie nam pokazujesz), że z rzeczy, na które większość nawet nie spojrzy, wyczarowujesz cuda! :) Uwielbiam zaglądać na Twojego bloga, choćby po to żeby zajrzeć do Twojego mieszkania, zobaczyć nowości, zmiany... Pozdrawiam, Agnieszka :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Zapomniałam napisać: notesy z najnowszego posta są niesamowite, subtelne i romantyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Jak cudnie!!! Mogę zapytać skąd masz takie przecudne, przepiękne krzesło??? Gdzie można takie zdobyć? Marzę właśnie o takim.
    pozdrawiam ciepło i z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  73. sliczny kącik :) dziękuję za odwiedziny na moim blogu i zapraszam częściej :) ja równiez będę tu zaglądać, bo iście inspirująco! :)

    OdpowiedzUsuń
  74. Jaki wspaniały blog właśnie odkryłam. Wspaniałe inspiracje! Szczególnie przydatne dla mnie, bo mam remont mieszkania i trzeba je później urządzić. Zostaje u Ciebie !

    OdpowiedzUsuń
  75. Ten kącik jest OSZAŁAMIAJĄCY!!! może też kiedyś takiego się dorobię...

    OdpowiedzUsuń
  76. jestes niesamowita.cudowny kacik,piekne poddasze,swietna komoda apteczna! ach.....

    OdpowiedzUsuń
  77. Kącik uroczy...taki ciepły. W takim miejscu można pracować i kreować...Brawo. Bardzo podobają mi się wieszaczki - takie staromodne i oryginalne, gdzie można takie nabyć? Bardzo by mi się przydały:)

    OdpowiedzUsuń