Spożywka ;)

Kurcze, pogoda taka, ze jednego przyzwoitego zdjęcia zrobić nie mogę! Zresztą nieprzyzwoite też by pewnie nie wyszło, wszystko ponure i nieostre jakieś :/ Ale! Mam coś, co właśnie nieco mroku potrzebuje - by go rozświetlić :)


Noooo... tak, kolejny lampion :D

Znów przypadkowy zakup, w... sklepie spożywczym. Cóż poradzę, że mnie zauroczył? Nie sklep rzecz jasna, ale ten wzorek, trochę kojarzący mi się z haftem krzyżykowym :) A jak postawiłam go na stole, przypomniał mi się podobny drobiazg kupiony jakiś czas temu, też przy okazji; planowałam go przemalować, ale chwilowo leżał w kącie i czekał na moje zainteresowanie, więc go dołożyłam nowego nabytku - i chociaż miedziany trend jakoś mocno mnie nie porwał i nie planowałam mieć nic takiego, bo wydawało mi się, że do niczego to u nas nie będzie pasować - obecnie codzienna dekoracja naszego stołu zrobiła się całkiem miedziana :) I pasuje :)


A skoro o "spożywczych" zakupach mowa. W innym sklepie, między regałami chłodniczymi, a półkami z pieczywem, trafiłam na gwiazdkę :) Fajna, szkoda tylko, że to zdjęcie takie drętwe... ech, ta pogoda. Albo raczej: ech, jaki ze mnie marny fotograf :) Tak czy siak, ładnie jej i w miejscu gdzie postawiłam ją na co dzień (gdzie już zupełnie nie ma dziś szans na fotkę), i ze słojem-wazonem, który tak jak rok temu ozdobiłam ostrokrzewem - bo bardzo mi się to w zeszłym roku spodobało.


I chyba wychodzę przed szereg, bo to dekoracja już raczej zimowa, ale... ale jakoś dla mnie zima zaczyna się wcale nie tak jak w kalendarzu, a z nastaniem grudnia, a w zasadzie to dzień po moich urodzinach, więc jeszcze w ostatnich dniach listopada :) więc już powolutku szykuję się do zmiany dekoracji. I nie tylko to. Jakoś tak się złożyło, że już od miesiąca chyba, to tu, to tam, od czasu do czasu kupię jakąś świąteczną ozdobę. Oczywiście nigdzie ich jeszcze teraz nie wieszam, ale takie małe, drobne przygotowania są całkiem miłe :) A i całkiem uzasadnione, bo - jeśli mi się uda realizacja - to mam plan na całkiem fajną dekorację na tegoroczne Święta, więc przecież muszę czynić pewne przygotowania, prawda?

I cóż, nic więcej dziś niestety nie pokażę - dalej czekam z utęsknieniem na choćby odrobinę światła, żeby doszlifować post, który obiecuję Wam już tu tyle czasu... Brrr, ja chcę słońca! Ale za to zrobię coś, czego od baaardzo dawna nie robiłam - odpowiem na łańcuszkowe pytania. Bo... dlaczego nie? Ale dalej tego nie pociągnę, chyba że ktoś bardzo chciałby odpowiedzieć na moje pytania? :) Zatem specjalnie dla Kayli, proszzz :)

1. Co pisałaś, zanim zaczęłaś pisać bloga?
Z dłuższych form to ostatnio chyba notatki i inne kolokwia... Pamiętniki się mnie nigdy nie imały, więc prowadzenie bloga tak długo to w moim wykonaniu fenomen!
2. Czy Twoja rodzina wie, że blogujesz? Co o tym myślą?
Wiedzą. Ponoć zaglądają, ale chyba wolę nie pytać co o tym sądzą :)
3. Jestem beznadziejnym fotografem. Daj mi jedną, najważniejszą rade dotyczącą robienia zdjęć.
Oklepane, ale unikać tego co zrobiłam na ostatnim dzisiejszym zdjęciu - sztucznego oświetlenia (a lampy błyskowej to juz w ogóle!). Tylko naturalne światło, bardzo pomaga amatorom takim jak my :)
4. Masz dzień tylko dla siebie. Jak go spędzisz?
Powinnam chcieć zaszyć się w robótkowym kąciku i cały dzień tworzyć (a jeszcze chętniej potworzyć coś na spotkaniu z innymi takimi wariatkami!) i niby tak właśnie jest, ale ostatnio... to tak naprawdę bym chciała sobie cały dzień przeleżeć i nic nie robić :)
5. Jeśli masz wybór, wolisz kupić, czy zrobić?
Mimo poprzedniej wypowiedzi, jednak zrobić.
6. Czy masz jakieś ulubione sprawdzone danie, które serwujesz gościom?
I tu tkwi mój błąd, że nie. Zawsze próbuję i eksperymentuję z czymś nowym i potem się martwię czy wyjdzie :)
7. Do twojej torebki wejdą tylko 3 rzeczy. Co to będzie?
Butelka z wodą. Chusteczki. Samochodzik. Cóż, obecnie to torba bardziej mojej córki, niż moja...
8. Nad morze, czy w góry?
Serce mówi góry, zdrowie puka się w czoło mówi morze i inne takie płaskie; chociaż wodę wszelaką i moczenie się kocham przeogromnie też, więc...
9. Dom, czy mieszkanie?
Dom - który pewnie nigdy się przejdzie w fazę realizacji.
10. W jaki sposób najchętniej się przemieszczasz?
Pieszo.
11. Dopiero po latach zrozumiałaś, że...?
Chyba jeszcze nie osiągnęłam fazy zmądrzenia, wątpię czy kiedykolwiek ona nastąpi :)

Pozdrawiam,
ushii

PS
Cieszę się bardzo, że mój wyprzedażowy kącik cieszy się Waszym zainteresowaniem - prawdopodobnie nie będzie tam już nic więcej w tym roku nowego, ale zostało jeszcze kilka drobiazgów w sam raz na jesienne i zimowo-świąteczne wieczory, więc po raz ostatni - zapraszam :)


*******
NA ZDJĘCIACH:
lampion metalowy biały - delikatesy Piotr i Paweł
lampion metalowy geometryczny - Jysk
drewniana gwiazdka - Lidl

30 komentarzy :

  1. uwielbiam lampiony, świetne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lampion prześliczny, no fakt czasem w Piotrze i Pawle można dostać fajne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja to chyba ze drugi raz tam coś takiego kupiłam... ale i ogólnie wynika z tego, ze warto rozglądać się wszędzie, czasem przy okazji coś można znaleźć gdzieś, gdzie byśmy nie oczekiwali :)

      Usuń
  3. Lampion cudny, gwiazdeczka też fajniutka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam te gwiazdy w lidlu, ale nie skusiłam się chyba ze względu na nadmiar drobnego dobytku ;-) ale przyznam, fajnie wygląda. Lampiony z takimi koronkowymi wzorkami dają super światło :)

    Ja też przymierzam się do dekoracji świątecznych, ale bardziej od zawodowej strony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha :) Ja ostatnio trochę rzeczy w swiat puściłam i mam miejsce na nowe :)

      Usuń
  5. pięknie u Ciebie, nastrojowo.
    Zapraszam do siebie na candy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ushii, ale ładnie! :) Ciekawa jestem, czy w "moim" lidlu są jeszcze te gwiazdy. Jutro pojadę zobaczyć :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej nie powinnaś mieć problemów , ale jakby nie było to daj znać, może koło siebie poszukam i ci kupię jak jeszcze będą :)

      Usuń
    2. Kochana, dziękuję za propozycję! W "moim" lidlu niestety nie ma :( Jak będziesz w pobliżu "swojego" to zobacz proszę, czy są i jeśli to nie problem, to kup mi proszę jedną :) Z góry dziękuję :* Będziemy w kontakcie :)
      P.S. A ja nadal czekam na maila od Ciebie :>

      Usuń
  7. Czasami między regałami ze spożywczymi artykułami jak widać można znaleźć małe skarby ....
    chętnie bym tą gwiazdę przygarnęla ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic prostszego, te sklepy są przeca wszędzie :)

      Usuń
  8. a mnie się twoje zdjęcia baaardzo podobają! a ciekawe jest to, że ja kompletnie KOMPLETNIE nie umiem robić zdjęć w dziennym świetle. pomijam już to, że czas na zdjęcia mam tylko wieczorem. ale... nawet w weekend, w dzień, nie potrafię zrobić jasnego zdjęcia... pewnie dużo zależy od aparatu, a ja dobrego nie posiadam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, oczywiście fotografia tak w ogóle w moim wykonaniu to - ku mojemu ubolewaniu - zupełna amatorszczyzna, ale ja niektóre zdjęcia robię lustrzanką, ale niektóre telefonem, gdzie przecież nie może być mowy o aparacie wysokich lotów - da się to tak łatwo zauważyć? Wydaje mi się, że bardzo pomaga jasny obiektyw - ale ja ciągle jeszcze mam niestety dość ciemny i właśnie dlatego o wiele łatwiej mi robić zdjęcia w naturalnym świetle... Dzienne oświetlenie daje ładniejsze i radośniejsze kolory, a z wbudowaną lampą są moim zdaniem zawsze takie trochę bure, ponure i cienie są za ostre. Jeśli są jakiekolwiek możliwości regulacji w aparacie to warto pobawić się ekspozycją, czasem otwarcia migawki... i wtedy przede wszystkim - aparat powinien mieć podparcie - najwygodniej ze statywem jest oczywiście, ale i chociaż oparcie krzesła można wykorzystać), w pomieszczeniach zdjęcia z ręki to o tej porze roku nie jest łatwo robić.

      Usuń
  9. acha, lampion mnie totalnie zauroczył, jest przepiękny!
    miłego :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie cuda mozna nabyć idąc po mleko czy bułki:) Lampiony świetne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna gwiazdka bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawe te nowe nabytki...Lampiony tak swietnie do siebie pasują!! Miedziany kolorek i azurowe wzorki ich łączą....
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak to jest , że w spożywczym zawsze można znaleźć coś co jedzeniem nie jest i się przyda. Mój mąż nie może tego jakoś zrozumieć:))
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piekny ten lampion! Przyznam, że ja też w spożywkach albo marketach wynajduję perły :)

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja czekam i czekam,jestem prawie pół roku starsza (wiesz na co)tadadam,no i gdzie one są!??

    OdpowiedzUsuń
  16. czyli sprawdza się,że czasami coś musi "odleżeć" i poczekać na swój czas

    OdpowiedzUsuń
  17. Prześliczna ta gwiazda, a zdjęcia robisz pięknie ;) blog dodany do obserwowanych. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja ostatnio z moim chłopakiem pojechałam do sklepu po krzesła, a wróciłam z choinką.. :)

      Usuń
  18. kochana gdzie ten cudowny sklep że takie cuda targasz chce taki lampion:-D cudny
    pzdr:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. zostałam skuszona ta gwiazdką... co tam zdjęcia i pogoda:) i tak pięknie wygląda! lece do Lidla;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Serdecznie zapraszam do blogidom.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Jysk i Lidl mają super gadżety!
    szalenstwa-panny-matki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze!