Bardzo mroźna kula snieżna

Hej :)
Od paru lat, gdy zbliżają się grudzień i Święta wraca do mnie małe marzenie - o śnieżnej kuli. Uwielbiam gapić się w te wirujące w drobinki zamknięte w miniaturowym świecie :) Ale jak dotąd nie trafiłam jeszcze na tę idealną kulę... a malutkie, tymczasowe jej zastępstwo, które kupiłam niedawno udało się nam stłuc, zanim nawet choć jedno zdjęcie jej zrobiłam :D

Dlatego od zeszłego roku myślę o samodzielnym wyprodukowaniu swojej kuli, nawet rok temu udało mi się rozbroić jedną taką i zacząć przeróbki, ale jej nie ukończyłam wtedy... Może teraz się uda. A na razie, na rozgrzewkę poczyniłam kilka kul nieco innych, bo nietłukących :) I dziś pokażę Wam pierwszą z nich:


Chciałam, żeby była taka mroźna, delikatna i skrząca się, jak śliczny, prawdziwie zimowy poranek. Oczywiście - jak to ja - wybrałam miętowo-pudrowo-różowe kolory i gdzie tylko się dało ozdobiłam ją brokatem, skrzącym pyłkiem, brokatowymi pastami i mazakami... mam nadzieję, że choć część tego widać na fotkach (bo wszystkiego to na pewno nie, np ten jelonek tak pięknie się mieni, a tu nic nie widać... ).


Jak widać powyżej, kula jest dwustronna. I dość przestrzenna, bo składa się z pięciu warstw - jednak bez problemu mogłabym ją np wysłać w płaskiej kopercie, bo składa się elegancko :) A całą scenkę w środku stworzyłam w zasadzie wyłącznie przy pomocy dwóch nowiutkich wykrojników od Rosy Owl, uwielbiam je :)


A jak tam wasze zimowo-świąteczne dekoracje? Ja mieszkanie dekoruję jak zawsze dopiero po swoich urodzinach, czyli od początku grudnia - wcześniej nie lubię. Ale lubię już jesienią planować, wymyślać, a gdy zobaczę coś naprawdę fajnego to i kupować różne gwiazdkowe drobiazgi i ozdoby... A jak to wygląda u Was?

Pozdrawiam ciepło,
ushii

10 komentarzy :

  1. MEGA!!!!!!
    Zakochana w niej jestem!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś wielka Ushii,choć przyznam ze ja tęsnię za Twoim mebelkowym wpisem.Zrób to dla mnie i pokaż kawałeczek Twojego mieszkania.Z pewnością duzo się tam zmieniło.

    OdpowiedzUsuń
  3. piękna!! u mnie na razie brak dekoracji

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest piękna! Bardzo lubię kule ale to co widuję w sklepach są koszmarnie kiczowate.
    Ja na Święta nie szaleję od kilku lat z dekoracjami bo przy moich maluchach to ciężko. Uwielbiam i co roku mam bombki zawieszone na karniszu na oknie. A samo dekorowanie zaczynam najwcześniej po Mikołajkach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepięknie pomalowałaś stempelek-gdzie można kupić taki?!Cudowna kula!

    OdpowiedzUsuń
  6. I really likes your blog! You have shared the whole concept really well and very beautifully soulful read!Thanks for sharing.
    ดูหนังออนไลน์

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze!