Szersze kadry vol. 1 czyli kącik dzienny...

półka ze starej szuflady

... a w zasadzie to jego połowa, bo w drugiej znów zachodzą pewne zmiany i nie mogę jeszcze pokazać :D Ale też będzie niebawem! Jednym słowem  - powolutku otwieram ponownie swoje podwoje!

A zatem - pamiętacie jak tu było?


A pamiętacie jak pokazywałam zdjęcia różnych skrzynek do przeróbki?


Owe skrzynki i inne stare szufladki pomalowaliśmy, powiesiliśmy...


Dalej szukałam i dopasowywałam kolejne, aż wreszcie - tadam! Teraz wygląda to tak:

półki ze starych szuflad i skrzynek

Czyli na minimalizm się u mnie nie zanosi :) Potrzebę zmian miałam ogromną, bo a) lubię zmieniać, przestawiać, przerabiać (oj, nie jestem w tym osamotniona, prawda?) i b) ostatnia publikacja naszego poddasza, w Werandzie, uświadomiła mi, że nasze wnętrza niezupełnie zmierzają w tym kierunku, w którym chciałam... Choć to w dużej mierze był efekt stylizacji do tamtej konkretnej publikacji, to na żywo zobaczyłam to samo - zrobiło się u nas za romantycznie i za różowo, nie po mojemu po prostu. Tu wpadł mi w ręce uroczy drobiażdżek, tam słodka duperelka... i w efekcie okazało się, że za dużo tego, więc musiałam część rzeczy eksmitować i od razu zaczęło mi się inaczej oddychać :) Dlatego każdy prawie kącik uległ pewnej przemianie - dziś fotki pierwszego z nich, nie bardzo potwierdzającego tego o czym piszę, bo tu dekoracji przybyło :)

półki ze starych szuflad i skrzynek, komoda vintage katalogowa

Nie zakrywałam dziurek po uchwytach ani zamków, bo właśnie takie mi się podobały. Kolorowe wnętrza mają tylko dwie skrzynki - bo w innych planuję wymienne kolorowe tła stosować, zależnie od nastroju i pory roku (akurat tym razem do zdjęcia się to nie załapało, ale pewnie niedługo pokażę Wam o co chodzi). Drobiazgi na nich częściowo też się zmieniają przy okazji świąt i takich tam - stałą miejscówkę mają wyłącznie mój pamiątkowy aparat oraz jelonek i literka. I wiele więcej durnostojek niż obecnie już nie planuję... BTW, kiedyś wspominałam o starych dziecięcych zabawkach, wańkę-wstańkę widoczną wyżej już wtedy pokazywałam, a dziś z bliska też i druga, prawdziwa starowinka. Co to takiego? Katarynka :) Nie wiem co takiego w sobie ma, że mnie z miejsca zachwyciła i musiałam ją zabrać do domu:

vintage, stara dziecięca zabawka


Podsumowując - to dopiero baza i będzie się tu ciągle dużo działo i zmieniało, ale już jestem bardzo zadowolona z efektu. Gryzie mi się tu co prawda ze wszystkim jeszcze mój ukochany fotel, bo wciąż nie wymieniłam mu tapicerki... Ale może w to lato się uda :) A jak Wam się moje skrzynki-półki podobają?

półki ze starych szuflad i skrzynek, komoda vinatege katalogowa

Cóż, jeśli ktoś też miałby ochotę na taką półeczkę z przegródkami, to całkiem podobną znajdzie w moim kąciku wyprzedażowym. A na dokładkę dorzuciłam tam całe mnóstwo różnych rzeczy - i meble, i ramki, i wazoniki, i coś kuchennego, i do scrapowania, do wyboru do koloru :) Zapraszam na Porządki w Ushiilandii!!

Pozdrawiam i życzę udanego weekendu!
ushii

45 komentarzy :

  1. Pięknie.:)zaraz pojawi się fala komentarzy w podobnym tonie:) Cuuudnie jak zawsze zresztą:) Miłego weekendu:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tam, mnie fale chyba omijają, duzo osób wchodzi, ale komentarzy aż tak duzo nie ma... ale nie narzekam bo tez nie jestem bez winy, bo ostatnio nigdzie nie miałam czasu ani zajrzeć ani skomentować :)

      Usuń
  2. Skrzyneczki super pomysł! I te dwa fotele cuda :) nawet telewizor bialy? Nie wiedzialam ze takie sa ;p Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. today is a good day to be a good day for showing us this :))) bardzo mi się podoba, przemyslane

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się u Ciebie podoba. Czy nie jest po prostu tak, że są takie fale: zbierania, gromadzenia i potem oczyszczenia i potem od nowa. Serdecznie pozdrawiam!
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba u mnie nie :) Ja rzadko na cos poluje i szukam i dlatego często wpadają mi przypadkowo w ręce różne fajne przedmioty - i niektórym nie potrafię sie oprzeć (jakbym kupowała wszystko to dom szybko by chyba pękł w szwach!). a i tak jakoś górka przedmiotów rośnie więc z zasady minimum dwa razy do roku robię oczyszczające porządki, bo nie lubię tego swojego zarastania :)

      Usuń
  5. Fantastycznie to wyszło! Genialny pomysł z tymi skrzyneczkami, jestem urzeczona:) Cieszę się bardzo, ze trafiłam tu do Ciebie i pozdrawiam ciepło:)

    http://my-homeonthehill.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Slicznie, gratuluję pomysłów

    OdpowiedzUsuń
  7. Uleńko Kochana :))
    a ja przekornie napiszę, że lubię ten Twój romantyczny styl ;))
    choć przyznaje, że skrzyneczki-półeczki swój niezaprzeczalny urok mają :))
    moc pozdrowień dla Was
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana steskniłam sie za tobą :)
      oj tam, oj tam, ale kwiatki kocham ciagle te same, więc troszke tego romantyzmu bedzie u mnie nadal :)

      Usuń
    2. Uleńko :))
      ja też :)) coś się mijamy w tym blogowym świecie... ale tak już jest, ze czasem priorytety inne :))
      dzisiejsze zdjęcia całkowicie mnie usatysfakcjonowały ;)) romantyczne, czyli to co lubię u Ciebie najbardziej :))
      buziaki dla Was
      Ania

      Usuń
  8. Bardzo fajnie, a najfajniejszy biały telewizorek:))
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no musiał być taki, bez dwóch zdań :)

      Usuń
  9. O rany, ta Twoja szafka biblioteczna od dawna mnie zachwyca! Jest wprost arcypiękna!!

    Pozdrawiam
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no mnie tez w dalszym ciągu zachwyca, wszystkie te komódki katalogowe swoje uwielbiam :)

      Usuń
  10. Uleńko mi do Ciebie ten styl romantyczny bardzo pasował,serio
    ale nie ukrywam,że super pomysł z tymi szufladkami.
    Człowiek potrzebuje zmian :)Ważne aby Tobie się podobało,aby
    było dla Waszej Trójeczki było wygodnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, tylko sek w tym, ze ja wcale taka nie jestem, ani romantycznych stylizacji u siebie wcale nie chciałam, nie wiem dlaczego tak jakoś mimochodem to wyszło :) ale nawet gdyby to właśnie - ja lubię zmiany, nic na stałe i do końca świata bym nie chciała, poza Tym Jedynym:)

      Usuń
  11. Jest pięknie Ulo :) i ja mam skrzyneczki zakupione na ścianę - tylko troszkę inne :)
    Fajnie się zrobiło :)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastyczne zmiany! Poprzednia wersja też szalenie mi się podobała, ale rozumiem chęć zmiany :)
    Przesyłam Wam ciepłe pozdrowienia :*

    OdpowiedzUsuń
  13. :) super jest :) ja u Anielki w pokoju mam zamiar powiesić skrzyneczki, tylko ciągle czekają na malowanie... ;)
    miłego weekendu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze jest coś co czeka na pomalowanie/dokończenie itd no nie? neverending story ;)

      Usuń
  14. Kącik po zmianach jest przepiękny i w całości zabieram go do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. eeee ty to masz rękę do wnętrz!
    wpadnij też do mnie....mam dużo nie zagospodarowanej przestrzeni

    OdpowiedzUsuń
  16. fajnie-tak po skandynawsku ... ale patrząc na zdjęcia nasuwa mi się natrętnie pytanie -fotel zostaje w tej wersji co teraz-czy szykujesz zmianę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no szykuje, szykuje, ale kiedy to nastąpi?

      Usuń
  17. Coś nowego i od razu rosną skrzydełka :) Pomysł ze skrzyneczkami świetny, dają tyle możliwości! Już jestem ciekawa kolejnych zdobycznych drobiazgów :)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, jeszcze duzo do pokazania mam w zanadrzu :)

      Usuń
  18. O kurcze Ushi ja właśnie jestem w trakcie lakierowania takiej skrzynki. Też wykańczam taki kącik :-). Mniejszy niż Twój bo miejsca mam malutko. Blogowe natchnienia są podobne. Ja pewnie pokaże dopiero za 2 tygodnie bo jeszcze musze wyszlifować. Mój kącik będzie szaro-miętowy. Ty widzę więcej kolorów łączysz. Ja jakoś się nie zdecydowałam. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie te skrzyneczki wiszą już tak z pół roku, nie dłużej nawet... i sprawdzają się, więc mam nadzieję że i Ty za swoich będziesz zadowolona :) Co do koloru to są neutralne, bo plecki sa wymienne i pól tęczy juz w nich było :)

      Usuń
  19. A ja właśnie wczoraj przeglądałam starą Werandę z Tobą :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Ushii, dawno do Ciebie nie zaglądałam, niezmiennie zachwycasz!!! :-) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja podpiszę się pod komentarzem Natali i Anny M.
    Te delikatne biele i romantyczność strasznie mi się podobały choć skrzyneczki na ścianie też są super:) Ale najważniejsze to czuć się dobrze we własnym domu.
    Buziaczki xxx

    OdpowiedzUsuń
  22. Wystrój subtelny, świetny :) piękny fotel bujany :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ładny kącik, ale nie ukrywam, że tak najbardziej to tym postem narobiłam sobie smaka na tę metamorfozę fotela... będę na nią czekała z niecierpliwością :) A jak się sprawdza telewizor z białą ramą? Bo my trzy tygodnie temu zakupiliśmy taki ze srebrną i jak narazie jestem zadowolona, nie trzeba codziennie latać koło niego ze szmatką, żeby kurz nie raził :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Kącik nabiera charakteru, chociaż i ja czekam z niecierpliwością na fotel:)

    OdpowiedzUsuń
  25. WOW jakie super wnętrze!
    A pomysł ze skrzyneczkami i pudełkami genialny!
    Pozytywne pozdrowienia z www.decustyle.blogspot.com :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Witam, przepiękna jest ta szafa biblioteczna, a może bardziej komoda na rysunki, sama nie wiem, ale naprawdę jest niezwykła;-) OOOO !!mamy taki sam fotel bujany..

    Pozdrawiam Magda

    http://www.migdalowachata.pl/

    OdpowiedzUsuń
  27. Ushii jakiej farby używasz do malowania? Czy szybko schnie i ile warstw należy nałożyć aby nie było prześwitów?

    OdpowiedzUsuń
  28. Widać, jak przez lata powoli zmienia się styl salonu. Bardzo fajna zmiana.

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudownie wygląda ta katarynka!
    szalenstwa-panny-matki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze!