Mikołajkowo - z poślizgiem i w kolorach całkiem nie świątecznych

Wiem, że od mikołajek już minęło kilka ładnych dni (dlaczego ten grudzień tak szybko mija?!) - ale dopiero dziś mam okazję pokazać swoje cuda mikołajkowe :) Najpierw pochwalę się prezentem od obu Mam... bo całkiem niezależnie od siebie dały mi to samo :)

Pokazywałam ostatnio bombki muchomorki - z klipsikiem zamiast wieszaczka. Strasznie mi się spodobały nie tylko ze względu na charakterystyczne groszki - ale też ze względu na te klamerki właśnie. Zakochałam się w nich po prostu! I przypomniały mi się te cudne uchwyty na świeczki - dziś popularne na skandynawskich blogach, ale kiedyś - powszechne u nas. Niestety - te, które były u mnie w domu, już dawno gdzieś przepadły... a i głowy nie dam, że sama się do tego nie przyczyniłam :( Wspomniałam o tym mojemu M. - a on chcąc sprawić mi radość podpytał swoją mamę... i w Mikołaja dostałam garść jej ocalałych staruszków! Podobno od dawna nikt już ich nie używał, od czasów pewnej Wigilii, gdy od świeczek zapaliła się choinka... ale ja nie zamierzam zapalać świec, tylko je poprzypinam na choince :) Cieszyłam się już bardzo - a wtedy okazało się, ze i moja Mama zdobyła dla mnie takie cuda! Też staruszki oczywiście, bo teraz ich juz chyba u nas nie produkują... I to w dodatku dokładnie takie jakie mi się podobały i jakie pamiętałam - z malutkim karbowanym talerzykiem (bo od mamy M. dostałam nieco inne, ale to takie maleństwa ze nie wiem jak im zrobić fotkę :P)! Ależ jestem przeszczęśliwa!!

boże narodzenie - dekoracje świąteczne, ceramiczny dzbanek czerwony w groszki, klamerki na świeczki

W tym roku nasza choinka będzie wyglądała chyba już dokładnie tak, jak sobie kiedyś wymarzyłam, mam już chyba wszystkie elementy! O ile umiejętności do jej udekorowania mi wystarczy :)) No ale, ale... zwróciliście może uwagę na ten przeuroczy dzbanuszek?

boże narodzenie - dekoracje świąteczne, ceramiczny dzbanek czerwony w groszki, klamerki na świeczki

Dzięki mojemu dobremu duszkowi Helence w tempie ekspresowym ziściło się moje malutkie marzenie posiadania go - mój ty mikołajku kochany buziaków sto Ci przesyłam :) Chodzę z nim po całym domu i nacieszyć się nie mogę :D

Dostałam też i inną paczuszkę w samego Mikołaja... normalnie uwierzyć nie mogłam! Jakiś czas temu Janka pokazała podusię swojego autorstwa, a ja ją skomplementowałam, bo bardzo mi się spodobała... a Janka co zrobiła?? Sprezentowała mi taką samą, o czym nawet nie śmiałam marzyć!


Piękna jest i doskonale się u mnie czuje Janeczko :) Dziękuję Ci jeszcze raz z całego serca!! Obu Wam przeogromnie dziękuję dziewczyny - bo obie wiecie w jakim momencie trafiły do mnie wasze upominki - i naprawdę milej na duszy mi się zrobiło i problemy trochę mniej ważne się zrobiły dzięki Wam :))

Zapowiadałam, że będzie nieświątecznie? No bo przed chwilą było różowo, a teraz - błękitno :) Syl, mozemy sobie podać rękę, obie takie nietypowe w grudniu kolorki prezentujemy :D Otóż kilka miesięcy temu zamarzył mi się garnuszek. Błękitny i emaliowany. I jak raz w pewnym sklepie taki zobaczyłam, ale niestety, wszystkie egzemplarze miał jakieś uszkodzenia, obtłuczenia i w ogóle :( Obeszłam się smakiem... aż tu akurat przed mikołajkami znów się pojawiły! I tym razem udało się znaleźć egzemplarz w idealnym stanie... A do tego jeszcze drugi większy, a na dokładkę jeszcze brytfankę, która tez była na liście marzeń! Strasznie jestem z nich zadowolona i mam zamiar jeszcze rozszerzać kolekcje takich właśnie garnków - kolorowych i w emalii.

retro emaliowane rondelki pastelowe i formy do pieczenia

 Aaa... dlaczego właśnie błękitny i emaliowany w ogóle? Bo po pierwsze stalowe mi się trochę przejadły, ale przede wszystkim w mojej kuchni już od dłuższego czasu zachodziły takie różne kolorystyczne zmiany... ale o tym będzie innym razem, więcej dziś nie zdradzę :)

I tak oto wygląda mój ostatni prezent mikołajowy. Chwalę się dziś jak nie wiem co, no ale muszę, bo tak mnie cieszą te drobiazgi :) Na koniec zostawiłam coś, co już zrobiłam sama. Wianek szyszkowy. Zdjęcie takie sobie, bo docelowo umieściłam go na drzwiach i nie umiem zrobić mu fotki :)


boże narodzenie - zimowy bielony wianek z modrzewiowych szyszek


A jutro będę pierniczkować i piec pepperkakory :) A jak tam wasze pierniczki i inne świąteczne wypieki? Co w tym roku szykujecie?

Pozdrawiam,
ushii

PS 1
Wiem, ze wszędzie przewija się ten dzbanuszek - no ale właśnie dlatego, że kręcę się z nim po całym domu :)

PS 2
Na manekina nie patrzcie - bo chwilowo stoi golutki, bez swojej lnianej sukienki, która niechcacy zepsułam przy poprawkach... jak to mówią lepsze jest wrogiem dobrego :)

PS3
Zapeesuję się dzisiaj :) Do tej pory nie dostałam maila od Bozenas w sprawie wysyłki nagrody z candy... Proszę o kontakt - a jeśli zrezygnowałaś to tez daj znać, wylosuje kogoś innego :)

56 komentarzy :

  1. Wszystko jak zwykle piękniaste niemiłosiernie :)) Ja też szukałam tych podstawek na świeczki, tyle, że nie znalazłam. Pewnie kiedyś przez przypadek wpadną w moje ręce...

    OdpowiedzUsuń
  2. Manekin wydał mi się skończony- tzn. ubrany w taką idealnie dopasowaną sukienkę, a tu (ha ha) stoi goły, widać na razie zbędne mu jest ubranko. Dzbanek i rondelki stylowo fajnie skonponowane mimo różnicy w kolorze. Szyszki modrzewione czekają na mnie na balkonie- też będę coś komponować.
    Poduszka tworzy cudny duet z tym okropnie ślicznym fotelem.
    Pozdrawiam - Agnieszka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam zaglądać do Ciebie =]
    Wszystkie Twoje drobne, i te dorodniejsze rzeczy, to istne skarby, które kiedyś przewijały się w moim życiu... i które też kiedyś chciałabym mieć w swoim domu =]
    Oglądając je u Ciebie... usta same mi się uśmiechają =]

    A mieszkanie?... Masz po prostu przepiękne!!! =]

    OdpowiedzUsuń
  4. Podusia śliczna, taka romantyczna, natomiast emalie ogromnie mnie zaciekawiły:)mają sliczne kolorki:)wspaniale,że mamy podarowaly Ci wymarzone prezenty na Mikołaja:)Pozdrawiam
    PS.będę probowala piec samodzielnie cynamonowe gwiazdki, do tej pory je kupowalam, i nadal nie pierniczę, po prostu sie boje, a poza tym chyba juz za pozno:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, tych klamerek na świeczki to Ci zazdroszczę! Garnki świetne! A wiesz ja ostatnio upolowałam emaliowana chochelkę w kolorze almond:) Ale się z niej ciesze:):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Prezenty śliczne,
    jestem bardzo ciekawa tej choinki,(co do Twoich umiejętności nie mam żadnych wątpliwości) :)-pokażesz?

    Też mi sie garnki stalowe "przejadły" i szukam ładnych emaliowanych, te które kupiłaś są piękne, a ten kolor! jak niebo latem.

    Wianek jest super! Podasz instrukcję czym/jak mocowałaś szyszki i do czego?

    pozdrawiam
    mz

    OdpowiedzUsuń
  7. Bianco - no bo przedtem była sukienka, teraz jest goły :)
    A rondelki celowo mają różne kolory :)

    Myszko - no a ja ci w takim razie zazdroszcze tej emaliowanej chochelki, bo własnie takiej poszukuję! A u nas ewentualnie sa takie z czarnym rantem i nieładne...

    Pest - dziękuję, nawet nie wiesz jak mi miło było przeczytac twoje słowa :)

    Mimowolne Zauroczenia - no jasne, chyba, że bedzie paskudna :) A wianek to bardzo prosto, nie pomyślałam o zrobienu tutka... drut okręciłam papierem zgniecionym i na to przyklejałam szyszki klejem na goraco. Na koniec pomazałam biała farbką - całość nawet godziny mi nie zajęła :)

    Olga - mama te podstawki podobno trafiła zupełnym przypadkiem na starociach... ale na allegro przypuszczam że można takie upolować, sprawdzałaś?

    ABily - ale są pierniczki banalne w wykonaniu, z ciastem jak plastelina :) I są takie co można w ostatniej chwili robić. Ja ich dużo robić nie będę, tylko na choinkę, bo my wolimy pepperkakory :)

    Pozdrawiam Was serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzbanuszek ma tak śliczny kształt, że aż buzia mi się uśmiecha.
    rondelki cudowne, czy to Olkusz?
    U mnie tez kiedyś były takie spinacze na choinkę..
    Prezenty fantastyczne

    OdpowiedzUsuń
  9. Wysłałam Ci maila na pocztę blogową zaraz po odczytaniu wiadomości:)))Zaraz wysyłam następnego:)))a ja myślałam,że to Ty nie masz czasu:))))pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudne prezenty!
    Nawet nie wiesz jak mi miło po przeczytaniu tylu ciepłych słów :-) Dzbanuszek na Twoich zdjęciach wygląda przeuroczo.
    Ciekawa jestem bardzo jak będzie wyglądała Twoja choinka z tymi klamerkami i bombkami, które pokazywałaś wcześniej.
    Tą kuchnią w nowym wydaniu kolorystycznym mnie zaintrygowałaś, czekam więc na kuchenny wpis, jak jeszcze przemycisz chociaż jedno zdjęcie z półkami foremkowymi i blaszkowymi to będę wdzięczna :-)
    P.S. Moje plany świątecznych wypieków już znasz, stollen i springerle już zrobione w ten weekend pepperkakory i speculaasy :-)
    Udanego pieczenia!
    Buźka

    OdpowiedzUsuń
  11. Emalia powaliła mnie -BOSKA te kolory !!!!!Ty masz tam jakieś wyjątkowe sklepy !!!!!Ja też posiadam te magiczne klamereczki na świeczki są świetne .Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapomniałam z tego wszystkiego zapytać o te emaliowane naczynka. Gdzie je zdobyłaś? Widziałam je na kilku zdjęciach, chciałam sobie je z bliska pooglądać, myślałam, że może w tk maxxie takie mają, ale niestety nie znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zakochałam się w Twoim blogu,w wystroju Twojego mieszkania, wszystkich tych dopracowanych szczegółach i cudnych rzeczach, które pokazujesz.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Helenko - ale właśnie tam były kupione :) A okołoforemkowe sprawy będą, będą :)

    Jaguś - no nie, to niestety nie Olkusz, wielka szkoda, że nie robią takich, że tylko dzbanki itp mają w takich kolorach...

    aneto - wcale nie, niestety. Ciekawych sklepów bardzo mało, a już o starociowych nie wspominam, bo tych to w ogóle nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  15. I dobrze, że pokazujesz ten dzbanuszek bo jest śliczny;)

    OdpowiedzUsuń
  16. W emaliowanym garnuszku tez sie zakochalam i mam idenytczny, byly rozne kolory (i tak jak piszesz obtluczone) ale blekitny najpiekniejszy:)
    Dzbanuszek taki slodziak ze pewnie tez nie odrywalabym od niego wzroku.
    Piekny prezent otrzymalas od Janeczki, ach te romantyczne falbanki...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Ulcia a ja miałam Ciebie zapytać jak o zorobiłaś, ze Twój manekinek ma tak iedealnie dopasowane ubranko, ha nie pomyślalamm, że to styropian. Mój wciąż ubrany w czarne, w takie w jakim go zakupiłam. kompletny brak czasu na cokolwiek.
    Tych stareńkich lichtarzyków mam całą masę, od Mamy i Babci. Tylko moje takie mega vintage. Wciąż poszukuję do nich świeczek, ale takich nigdzie znależć chudych nei mogę.

    A ta poducha mniammmmm. Jest Boska.

    emalowane garneczki też uzywm, nawet wolę bardziej je niż te np berghoffa. Twoje błękitki bardzo wdzięczne.

    POzdrawia cieplutko i obiecuję bywać częściej bo trochę tęskno mi do tego blogowego światka, Tak jakos z obiegu wypadłam:)

    buziaki z Podlasia

    OdpowiedzUsuń
  18. nie moglam sie napatrzec na te wszystkie cudenka:) dzbanuszek jest przeuroczy, w moich ulubionych kolorkach:) Pieknie!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ty to masz szczęście do wynajdywania fajnych rzeczy! garnuszko-brytfanki w błękitnym kolorze są OBŁĘDNE! kurcze, zazdraszczam Ci tego malutkiego rondelka:)
    a groszkowy dzbanuszek prześliczny!...

    ...moja babcia miała na choince takie klipsiki ale niestety nie wiem co się z nimi stało...z opowiadań wiem, ze po tym, jak choinka się od nich-znaczy od świeczki podpaliła, to zniknęły i nigdy więcej już ich nie było...może i bezpieczniej teraz bez tradycyjnych świeczek na choince ale za to miały klimat, których 'szkiełkowe' nie dają!


    ja pierniczenie rozpoczęłam dzisiaj, a skończę jutro, bo korzystam z przepisu Elle na szwedzkie pierniczki, czyli ciasto robimy dzisiaj a pieczemy jutro-pychotki:)


    uŚciski ślę...

    OdpowiedzUsuń
  20. Zobaczyłam dzbanuszek i oczy mi orbit wychodzą :) Śliczny! Nie dziwię się, że jest prawie na kazdym zdjęciu :) Fuksiara z Ciebie - tyle prezencioszków ślicznych dostałaś! No i upolowałaś rewelacyjne rondelki. Wianek to już zupełnie na deser - świetny!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  21. Wcale sie nie dziwie, ze sie chwalisz bo jest czym. Taki dzbanuszek tez mi sie marzy i nie dalej jak 5 minut temu wypatrzylam podobny w Laura Ashley. I nawet w promocji jest. A wianek, bombastyczny. I gdziez ty takie urodziwe i symetryczne szyszeczki znalazlas?

    OdpowiedzUsuń
  22. Cieszę się że już masz ten dzbanuszek;) Też mam do niego słabość;)
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie Tu. Będę zaglądać.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystko cudne, ale najcudniejsza falbankowa podusia ! Czy można taką kupić? Z chęcią bym taką błękitną zamówiła...już pod wiosenne aranżacje ;)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten dzbanuszek jest uroczy.A podusia rewelacyjna. Cudownie i z klimatem:)

    Pozdrawiam ciepło*

    OdpowiedzUsuń
  26. wcale się nie dziwię, że dzbanuszka na krok nie odstępujesz. takim cudem trzeba się dobrze opiekować.

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. przepiękne te oprawki na świeczki, na pewno choinka będzie rewelacyjnie w nich wyglądać. ja bym nie wytrzymała i zapaliła świece przynajmniej w Wigilię! A podusia tez rewelacyjna, na pewno przemiła.

    OdpowiedzUsuń
  28. Emaliowane garnuszki są przesłodkie - zauroczyły mnie!zresztą pozostałe rzeczy też przecudnej urody, zwłaszcza te stare uchwyty na świeczki no i dzbanuszek oczywiście! u mnie pierniki już upieczone i podjadane regularnie kształty i dekoracje wykonane przez moje dizecie
    magda

    OdpowiedzUsuń
  29. Wszystko piękne, że już sama nie wiem do czego wzdychac :P

    Ja dziś pierniczyłam, choć nawet połowy nie pokazałam, bo mi coś zdjęcia ruszone wyszły :/ ale się narobiłam, ze hoho ;)

    A co do mejla to odpiszę chyba jak dobijemy do PL, bo spatku muszę iść... Ale bardzo mocno Cię przytulam i życzę jak najlepiej :*

    OdpowiedzUsuń
  30. U Ciebie wszystko jest piękne -jak zwykle.
    Kolekcja emalii powaliła mnie na kolana. Piękny kolor.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Prezenty dostałaś śliczne, gratuluje :) Co do choinki, to napewno będzie boska, bo w Twoje zdolności artystyczne nie wątpie, ale mogę chyba powiedziec że w tym przekonaniu nie jestem jedyna :))) Jak dla mnie to jestes idealnym przykładem artystycznej duszyczki :) Gorąco pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  32. Same cudenka u Ciebie,oraz kolorystycznie pieknie:-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Hej Ulenko, jeju wcale sie nie dziwie, ze latasz z tym dzbanuszkiem po calym domu tez bym tak latala, przymierzala itd.:-)))) Prezent od Mam cudowny.. ja je uwielbiam, ma mniejsze i ciut wieksze na 2 rozmiary swieczek ale jeszcze nie wiem czy dam je na choineczke bo wiesz my przywozimy z Polski po swietach kicie ktora moja mama przygarnela i nie wiem jak ta kicia bedzie reagowala na choinke???? wiec moze lepiej bez swieczek;-) Te garnuszki emaliowe sa przesliczne!!!!!!!! zakochalam sie w nich! Pozdrawiam cieplutko:-) Syl

    OdpowiedzUsuń
  34. prześlicznie u Ciebie:))) te emaliowane naczynia są wspaniałe. Wczoraj widziałam takie w jednym sklepie:) ten dzbanuszek w kropeczki też jest cudny:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Witaj
    Cudowne prezenty sprawiły Ci obie Mamy i dziewczyny.Juz sie nie moge doczekać Twojej choinki, jeszcze chciałam zapytać, tak cichutko i nieśmiało pamietasz jeszcze o mojej prosbie?
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  36. Pięknie tworzysz jest na czym oko zawiesić.Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  37. Śliczny jest ten wianek szyszkowy! U mnie szyszki leżą jak chcą, a mogłyby tak ładnie być pospinane.. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Prezenty cudne, a choinki nie mogę się doczekać - na tyle, ile zdążyłam poznać Twoje zdolności manualne - nie mam nawet cienia wątpliwości, że będzie przepiękna i wyjątkowa :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. Ale piękne prezenty, dzięki blogowym koleżankom można doświadczyć naprawdę wyjątkowych emocji związanych z takimi upominkami,(no jestem tym szczęśliwcem również;-)) wianek z szyszek jest śliczny w swojej surowości i skromności a te emaliowane naczynka cuda.
    zapraszam do odwiedzenia mojej strony
    http://myhandmade-mojemlynki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Jak Ty przywalisz czymś cudnym to w tak hurtowej ilości, że nie wiadomo od czego zacząć :) Po pierwsze to odkąd zobaczyłam gdzieś takie pastelowe garnki to śnią mi się po nocach - takie są cudne i wymarzone :) po drugie podusia jest śliczna i kącik z tymi bladymi różami wygląda rewelacyjnie :) i wszystko inne też jest piękne!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Emaliowane naczynka wprost cudeńka!

    Co do wypieków, po długich poszukiwaniach mam amoniak, więc jutro czas na pierniczki, chyba że zabraknie czasu i będą w niedzielę :).

    Pozdrawiam ciepkutko :),
    Maedlein.

    OdpowiedzUsuń
  42. Bozenas odezwij się bo my się czimy na twoje candy :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Wszystko absolutnie idealne:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Och, ja takich lichtarzyków używałam na choince i to z zapalonymi świeczkami. Efekt niesamowity, ale jednak trzeba było uważać. Mam sporo takich po babci, ale mają mniejsze kołnierzyki. Ciężko niestety kupić takie "chude" świeczki. Kiedyś jeszcze były urodzinowe, pasujące do tych lichtarzyków. Teraz jakoś ciężko kupić zwykłe, białe, cienkie świeczki.
    Prezenty dostałaś piękne.... oj, Mikołaj się postarał :))

    Uściski :))

    OdpowiedzUsuń
  45. U mnie też motywy kropkowe. Więc wcale się nie dziwię, że te muchomory tak sie Tobie podobają :)

    Pozdrawiam

    ada

    OdpowiedzUsuń
  46. Dziękuję Wam za tyle miłych słów!

    Alizee - no ja tez pamiętam palące się z dzieciństwa... ale nie pamiętam kiedy i kto je wymienił na lampki :(
    A świeczki kupiłam. W Juli były.

    Fuerto - nie wiem o czym piszesz, mogłabyś mi przypomniec? Naprawdę źle z moją pamięcią :((

    Agato - to nie Laura Ashley, chyba cenowo nawet promocja nie pobije tego dzbanuszka - jego cena to 9zł :))

    Lavande - stęskniłam się za tobą, co się babo nie odzywasz? :)

    Mili - ale on przedtem miała sukienkę! Przeze mnie szytą. Tylko ja zepsułam i dopiero teraz stoi taki golasek :)
    A te moje uchwyty świeczkowe też wszystkie megavintage - chyba teraz nowe to tylko w skandynawskich i czeskich sklepach ze stylizowanymi gadżetami widziałam, u nas nie...

    Pozdrawiam Was, życzę udanej niedzieli!!

    OdpowiedzUsuń
  47. Ale śliczny dzbanuszek i te naczynka błękitne, jeju cudności:)
    Śliczne prezenciki Kochana,a to że od Ciebie maile nie dochodzą to więcej niż pewne :) Jakieś problemy techniczne chyba,co?
    buziak

    OdpowiedzUsuń
  48. Ulcia - obok tych samych garnków się kręciłyśmy...:-) Brytfanki nie widziałam ale za to był kubek! Zwykły, prosty, emaliowany kubas z uchem:-) A na widok koloru uśmiechnęłam się pod nosem, bo pomyślałam o Tobie...:-) Ściski Magda

    OdpowiedzUsuń
  49. Prawdziwa szczęściara z Ciebie..tyle prezentów... pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  50. Już sobie wyobrażam jak piękną będziesz miała choinkę i nie bądź taka skromna. Przepiękny dzbanuszek. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  51. Zazdroszce rondelkow! Marze o takim malym blekitnym :(

    OdpowiedzUsuń
  52. Ciągle przypadkiem trafiam na Twój blog, ze postanowilam cos w koncu napisac!:) ślicznie masz w domu! ale pewnie przy tylu komplementach juz o tym wiesz:P Rondelki cudne, ja co widzę, to pierwsza mysl - przemalowac więc nie dziwię się, ze stalowe sie znudzily. A manekin mimo ze rozebrany to i tak bardzo elegancki, lecę puszukac manekina ze spódnicą, którą zepsułaś ;-)

    Pozdrawienia od świezej blogerki:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze!