Co lubię, co kocham i co mnie uszczęśliwia... a co nie.

Zostałam zaproszona do zabawy blogowej przez JoannęOlalę, Klausika i Jukikę.
W sumie łatwo byłoby powiedzieć co lubię czytając mój blog, wszak tylko o tym tu na ogół piszę :) Ale oczywiście nie wszystko tu ląduje... a i lista 10 rzeczy nie ma szans wyczerpać tematu :) Bo ja to chyba nie cierpię tylko podłości, chamstwa i krzywdy ludzkiej i zwierzęcej. I mięty nie znoszę i tortów, a wszystko inne lubię :) No ale pomyślmy...

Lubię śpiew ptaków o poranku...
Lubię otworzyć rano oczy i spojrzeć na śpiącego jeszcze M., wtulić się i być szczęśliwa, tak po prostu.
Lubię jedzenie - przygotowywanie, delektowanie się nim i poznawanie nowych smaków - najchętniej w towarzystwie :) Każdy posiłek powinien być wyjątkowy :) I wino do tego, koniecznie!
Lubię słuchać - mądrych ludzi, ciekawych opowieści...ciszy, lasu, dobrej muzyki... i tańczyć (choć przy większości mojej muzyki nie bardzo się da :D )
Lubię czytać... nie, błąd - kocham czytać. Literaturę piękną, dobrą fantastykę, poezję...
Lubię leżeć na trawie i przyglądać się chmurkom... a jeszcze bardziej lubię patrzeć w gwiazdy...
Lubię różowe kwiatki i tęczę na tle szarego nieba.
Lubię podróże - te małe i te duże :)
Lubię milion innych rzeczy - konie, scrapowanie, rowery, teatr, szycie, stare drewno, rzucać się śnieżkami, fotografię, łyżwy, otwarte przestrzenie, majsterkowanie... - jak to wszystko upchnąć w jednym zdaniu?
Lubię Was! Za to, że natychacie, przytulacie i dajecie kopa, że czasem bezinteresownie spełniacie moje marzenia... za to, że uchylacie zasłonki i pozwalacie choć wirtualnie zajrzeć takiej ciekawskiej sroce jak ja do swoich domostw :)

...i koniec, zabrakło wolnych miejsc na liście - a mogłabym jeszcze długo, jak chyba każdy dołączający do zabawy :) Nie jest ławo się powstrzymać przed wpisywaniem kolejnych rzeczy, prawda? :)

Niestety nie miałam jeszcze okazji rozejrzeć się po powrocie co u Was słychać i kto jeszcze nie opisał swoich ulubionych - dlatego listę pozwolę sobie dopisać za chwilę... bo muszę pokazać Wam już i natychmiast kto i co sprawiło, ze jestem przeszczęśliwa! Otóż...

Najpierw po powrocie zastałam jedno awizo... Pani na poczcie z zaciekawieniem podawała mi paczuchę, bo pachniało lawendowo, ze hej! Jak tylko nadawcę zobaczyłam to biegiem do domu i...


Zwykle to ja jestem ta od "mówisz i masz" :) A tym razem to mnie jedna z Was postanowiła sprawić przyjemność! Zakochałam się w tym materiale jak tylko go zobaczyłam i całym serduszkiem zapragnęłam podusi takich... i właśnie do mnie przyfrunęły, razem z pięknie pachnącym woreczkiem :) Kochana Mili!!! Podusie są ślicznościowe!!! Jeszcze raz przeogromnie Ci dziękuję za ten cudowny prezent!!! Zakochałam się w nich :)

Zaraz potem objawiło się drugie awizo - chociaż na nie już czekałam to i tak był skok ciśnienia i cwał na pocztę :) Tu zainteresowanie pani okienkowej wzrosło, bo pachniało jeszcze mocniej :) Ale tylko popiszczałam sobie z radości i pobiegłam do domu :P A tam... szczęka mi opadła, dosłownie!


Jak może pamiętacie foremkową maniaczką jestem - uwielbiam piec przeróżne ciasteczka i uwielbiam śliczne foremki. I marzyły mi się formy do speculaas - tradycyjnych korzennych ciasteczek z Holandii, za którymi przepadam po prostu (powiem szczerze ze lubię je o wiele bardziej od naszych pierniczków). A jest wśród nas pewna kochana osóbka, która na co dzień ma te specjały na wyciągnięcie ręki - i obiecała mi pomóc w zdobyciu foremek! I tak tez zrobiła... ale w paczce znalazło się o wiele więcej cudowności, niż się spodziewałam w najśmielszych przypuszczeniach! W pierwszej chwili wystraszyłam się, że nabyła dla mnie inne foremki niż planowałam, a tu się okazało, że postanowiła mi zrobić niespodziankę i dołożyła jeszcze dodatkowo śliczną starą formę! I oryginalne przyprawy do tych ciasteczek! I jeszcze pakę gotowych ciasteczek, coby mnie nie skręciło od zapachu tych przypraw, zanim swoich sama nie upiekę :)) ABily - jesteś boska, dziękuję!!! Są fantastyczne!!!


Dlatego u mnie schyłek lata pachnie lawendowo-cynamonowo... cudnie :) Bardzo przyjemnościowy ten post :) Ale na koniec muszę napisać o tym czego nie lubię... może ktoś się na mnie obrazi, nic na to nie poradzę...

Jeśli kiedykolwiek coś u siebie polecam to dlatego, że cenię dany produkt i sama tego chcę, nie reklamowałabym niczego sama nie uważając tego za naprawdę fajne... I niestety z przykrością patrzę jak wiele bloggerek dało się namówić na akcję promowania nowego katalogu Ikei - szczerze - umniejsza to tą firmę w moich oczach. Dlaczego? Bo agencja reklamowa zajmująca się promocją katalogu bierze za to ciężką kasę, a bloggerki odwalą za nią całą robotę i za darmo prawie. A w dodatku zaśmieca to blogi - gdzie nie wejdę, to zachwyty nad katalogiem... i robi nam się z blogów gazetka reklamowa. Ja wiem, że pewnie dużo osób czuło się wyróżnionych tą propozycją i być może mój tekst je dotknie - ale musiałam to napisać.  To tyle na ten temat, przepraszam, jeśli którejś z Was sprawiłam przykrość i wracam do spraw znacznie przyjemniejszych - w następnym poście już na 100% będzie obiecywane od dawna candy - no ale musiałam się najpierw tymi prezentami i ślicznościami pochwalić :)

Pozdrawiam serdecznie,
ushii

P.S.
Obawiam się tylko, ze jeśli taka pogoda się utrzyma to zawieszę chwilowo blogowanie - bo mój i tak złomowaty aparat po ostatnich przejściach nie daje sobie w ogóle rady z brakiem światła słonecznego :( Masakra...

P.S. 2
Uzupełniłam linki do dziewczyn, bo poprzednio coś mi się nie wstawiły. Natomiast co do powyższego tekstu - proszę zauważyć, ze pisałam w swoim imieniu do przeróżnych firm składających mi propozycje. A ikea to tylko przykład i żałuję, ze o nim wspomniałam, bo tylko o niej w efekcie piszecie, a nie zjawisku (i problemie) jako takim.

Pozdrawiam!

77 komentarzy :

  1. Piękne prezenty dostałaś,już sobie wyobrażam, jak cudnie muszą pachnieć...

    OdpowiedzUsuń
  2. Foremki do korzennych ciasteczek cudne zazdroszczę a jakże.

    A teraz w kwestii katalogu IKEA. Przykre to trochę że uważasz iż blogerki, które wzięły udział w sesji są aż tak głupie i naiwne że nie wiedziały co robią.
    Ushii uwierz nie tylko Ty studiowałaś reklamę i sztuki manipulowania ludźmi. Wypowiadam się za siebie, a moja decyzja była całkowicie świadoma bo w życiu nie wszystko robię dla kasy ot tak po prostu

    pozdrawiam deszczowo niestety
    13ka

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak sobie myślałam, że gdybym mieszkała w Holandii to już bym dla Ushii upragnione foremki kupiła! Prezenty od Mili również cudowne, romantyczne.
    Kochana co do ostatniego wątku, to mam to samo zdanie. Nie przejęłam pałeczki... Choć przewalają się po moim domu produkty tej firmy, to nie myślę udawać zachwytu, bo nie darzę ich produktów miłością bezgraniczną;)
    Lecę zapaść w sen zimowy, bo ja w tej aurze funkcjonować nie potrafię!
    Ciepełko z głębi serca ślę, no bo skądinąd ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Prezenty wyjątkowe w każdym calu:) Jak ma się z deka wyobraźni to patrząc na same zdjęcia ślina napływa do ust i zdawać się może, że w powietrzu unosi się słodki aromat...:)
    A co do Ikea... to wsadziłaś kij w mrowisko Urszulo droga:))) hihi nie wiem co o tym myśleć, ale cieszę się że o tym napisałaś bo dałaś mi zpełnie inne światło na tą sprawę, rzecz warta przemyślenia bo z pewnością jest w tym sporo racji... a wcześniej w ogóle nie zastanawiałam się nad tą stroną tej akcji...
    P.S.1 zaniedbujesz mnie, nie piśniesz słówka tylko się wylegujesz na wczasach...chachacha żartuję oczywiście:)) pozdrawiam serdecznie, odwiedz mnie w swojej drodze nadrabiania zaległości blogowych ...jak Ci głowy nie urwą...;)
    P.S.2 wiesz jak mi niechcący radochę sprawiłaś:)? moja przyjaciółka ukochana mówi do mnie "Klausik":) jak to przeczytałam jakoś tak swojsko na duszy się zrobiło:)

    OdpowiedzUsuń
  5. takich foremek w zyciu jeszcze nie widzialam!
    Podusia sliczna, fakt.
    Pozdrawiam
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam te ciasteczka.

    OdpowiedzUsuń
  7. znam te ciasteczka, ale foremki widze pierwszy raz w zyciu :) piekne sa, zame w sobie, dziela sztuki! :))
    widzialam reklamy Ikea na kilku blogach, ciesze sie, ze u Ciebie jej nie bedzie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nikogo nie uważam za głupiego i nie chciałbym by ktokolwiek sądził, że takim mianem go chciałam tu określić. Wiem, ze nie ja jedna znam te kwestie. Ale wiem tez, ze nie wszyscy je znają. I nie krytykuje nikogo za uczestnictwo w akcji - wybór każdej z nas. Boję się tylko żeby to nie zrobiło się częstszą praktyką.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ushii, piękne te Twoje prezenty - foremkami jestem ZACHWYCONA...a spekulatius'y pokochałam w Niemczech i odtąd zawsze goszczą u mnie na Święta, do herbatki z cytrynka lub malinami..mmmm....
    Jesli chodzi o Ikeę, to dla mnie nowość, zastanawiałam się na jakich zasadach działa ten katalog XXL, teraz już wiem...Czy bym się zdecydowała? Chyba jednak tak, a to dlatego, że Ikeę mam 250 km od domu, wiele rzeczy pozostaje w sferze marzeń, zdobycie katalogu czasem też:( W moim mieście nawet jako dodatek do gazetek wnętrzarskich katalog rozchodzi się w mgnieniu oka i np. w tamtym roku go nie dostałam:(

    OdpowiedzUsuń
  10. O rany... jak możesz mi to robić, takie piękne foremki. Chyba i ja się w końcu skuszę na te wiatraki :)
    P.S. Jest szansa, że zdobędę drewnianą foremkę maamoul, znalazłam we Wrocławiu sklep, który ma je w swojej ofercie, niestety mieli tylko 1 egzemplarz, ale jak będą mieli nową dostawę to dadzą mi znać. Chyba pytać nie muszę czy jesteś zainteresowana :D

    Pozdrawiam,
    Helena

    OdpowiedzUsuń
  11. Ushii, przepiękne foremki! Aż mi ślinka cieknie na samą myśl jakie pyszności zrobisz przy ich pomocy :)
    A prezencik od Mili uroczy :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kolezanko blogowiczko ;) podzielam wpelni twoje zdanie w kwesti Ikea .i nie ma co sie rozpisywac na ten temat bo jeszcze wiecej robimy darmowej reklamy.a co do foremek to sa przecudne .nawet czuc zapach na twoim blogu miamiusmy nie dziwie sie pani na poczcie ze byla zainteresowana co tak pieknie pachnie .taki zapach bopudza wyobraznie..........

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniałe prezenty!! Oczekuję, że pokażesz pierwsze ciasteczka, które wykonasz przy użyciu tych foremek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Aleś ładne prezenty dostała, Ushii:) Pozazdrościć:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Foremki przepiękne!!! Wspaniały prezent!

    Co do katalogu i jego promocji.. cóż.. ja nie jestem po studiach z manipulowania ludźmi i trudno mi powiedzieć jakie techniki się stosuje a jakie nie. Patrząc jednak na blogi, mam wrażenie że same robimy dokładnie to samo co agencje reklamowe. Tylko że same jesteśmy tymi agencjami a naszym towarem jest nasz blog. Zachęcamy nowych blogerów, żeby nas odwiedzili i zostawili jakiś komentarz, różnymi prezentami. Bawimy się w różnego rodzaju łańcuszki np ostatni.. co lubisz... a w nim warunek wskaż 5 innych osób.
    Jak dla mnie niczym się to nie różni od firm które chcą się w ten sposób zareklamować. Bo każda z nas robi dokładnie to samo, tyle że w swoim własnym imieniu a naszym produktem jest nasz blog.

    Pozdrawiam

    modeliste

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuje Wam za opinie :)

    Helenko, Ty wiesz jak to ze mną jest :)) Pamiętaj, pochwal się zakupami!

    Rossali - no pewnie, że pokażę :))

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. foremkami się zachwycać nie bedę, bo nie lubie ciastek korzennych, no wyjątkiem sa świąteczne pierniczki, ale to chyba pokłon tradycji tylko, a nie miłość do tego gatunku słodyczy...:):)
    Natomiast poduszeczki różana, uuuuuu, piękne, cudne, eleganckie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. widze sprawa katalogu ikea nabrala rumiencow :) ale mysle ,ze skoro ludzie sie ciesza z takiego prezentu , nie maja nic przeciwko, to chyba wszystko jest w porzadku .Dla ikea to prosty chwyt marketingowy, a dla ludzi troche radosci , sama przyznac sie musze , ze lubie posiadac w domu katalog ikea :) i dzis to ,,szczescie,, mnie tez spotkalo bo roznosili takie wlasnie male ,zwykle katalogi i zostawiali pod drzwiami :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ushii dzieki za uświadomienie, co do spraw reklamy, chociaz podatna na szczescie nie jestem.
    A foremki przepiekne, ciasteczke napewno z nich bedą przepyszne.
    Pozdrawiam z jeszcze niedeszczowego Gdańska ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. He, he...witam Koleżankę po przerwie:)))Mili cuda szyje, a foremki...marzenie!
    A w sprawie katalogu i zgadzam się z Tobą i nie....reklama ..owszem, ale mam pełną świadomość tego,że Ikea w ten sposób się reklamuje, dostałam za to zdjęcie na pamiątkę i jeszcze będzie bon upominkowy..ot handel wymienny, gdzie obie strony są zadowolone. Nie było we mnie buntu, bo Ikea gości u mnie w domu od lat, więc z pełnym przekonaniem mogę się wypowiedzieć na temat ich produktów. Natomiast to co mnie wkurza okropnie, to gazety wnętrzarskie, które notorycznie do mnie piszą proponując sesje zdjęciowe naszego domu.I tu szlag mnie trafia, bo ja mam dać coś za wsiarz i cieszyć się ,że będę w gazecie, a oni na tym kasę zbijają i to ciężką. Różnica jest taka,że gazety ludzie kupują, a katalog Ikeii jest darmowy. Więc gazetom , które nie chcą mi płacić mówię NIE , A Ikeii za bon upominkowy_TAK:))))
    buziaki posyłam w przestrzeń wirtualną:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piekne podusie a foremki ahhh tez o takich marze odkad skosztowalam tych ciasteczek :)
    Co do Ikea, nie patrzylam pod tym katem ale cos mi mowilo przeciez nie "ma nic za darmo" wiec daje do myslenia, choc dziewczyny maja fajna pamiatke, z drugiej strony czy Ikea musi sie az tak reklamowac?
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  22. Prezenty prześliczne! Zwłaszcza formy do ciastek. Bywałam kilka razy w Holandii i Belgii i zawsze wywoziłam od nich zapas tych pysznych ciasteczek. Są bardzo smaczne, chociaż nie stawiałabym ich w zawody z polskimi pierniczkami. Jak dla mnie obydwa wypieki są doskonale dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Foremki cudne, sama bym takie cynamonowe ciasteczka upiekła, no a potem oczywiście pochłonęła:-)
    Podusia oczywiście również urzeka, taka w 100% romantyczna.
    Co do reklam...to ja nie lubię zaśmiecających okienek i innych fruwających banerów. Bardzo dobrze znam realia marketingu, więc wiem jak to jest, no ale przyszło
    nam żyć w takich a nie innych czasach.
    Cenię Ciebie, za Twoje własne zdanie, i odwagę aby głośno o tym mówić, bo to bardzo dobra cecha.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kurcze, faktycznie fajne te foremki :) Też jestem maniaczką foremek do wykrawania ciasteczek. Na razie mam tylko takie metalowe różno kształtne. I za każdym razem jak zobaczę takie, których nie mam to mam ochotę kupić. Czasem trzeba się powstrzymywać ;P

    Z tym pokazywaniem nowego katalogu Ikea na blogach. Hmm ja nie odebrałam tego jak nachalne reklamowanie. Do mnie jeszcze katalog nie dotarł i nie mogę się doczekać, żeby go sobie móc samej obejrzeć "na żywo". Zawsze sprawia mi to wielką przyjemność i chętnie również podzieliłabym się z innymi tym co mi się podoba, ponieważ uwielbiam ten sklep. No i...myślę, że akurat Ikei nie trzeba reklamować zwłaszcza wśród blogerek, które prowadzą bloga o domu...Chyba większość to ich fanki ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczne prezenty, a już foremki to wprost rewelacja :)) A co do Ikea to myślałam, że to ze mną jest coś nie tak, że mam mieszane uczucia co do tego sklepu ;)) Cieszę się, że napisałaś tego posta, Ushii :)

    OdpowiedzUsuń
  26. No, proszę, widzę, że nie tylko ja się wyłamałam z akcji ikei. Zdarza mi się reklamować produkty, ale one są związane z moim blogiem (najczęściej z okazji "rozdawnictw" organizowanych przez sklepy scrapowe)- a o urządzaniu wnętrz ani designie nie piszę, choć pani, która się do mnie zwróciła z propozycją takie uzasadnienie podała. Najwidoczniej nie przejrzała nawet bloga, stwierdziła, że zagląda trochę osób i zostałam właściwym targetem:) Z ikei mam drobne klamoty, które można zliczyć na palcach jednej ręki, do najbliższego sklepu daleko, nie mam szans na katalog pod drzwiami (a nawet jak kilka lat temu poprosiłam przez formularz na stronie bo mi zależało, uznali najwidoczniej, że za daleko mieszkam i nie przysłali!). Lubię pooglądać, jak mi wpadnie w ręce i na tym koniec. Na okładkach się nie widzę:) Zdecydowanie wolę u Ciebie foremki i poduszki, niż katalog ikei:-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ulcia przepraszam, ze nie odpisałam na maila. Uff odetchnełam, że dotarły poszeweczki bo juz się zastanawialam czy zapach lawendy przypadkiem nie skusił którejś z urzędniczek pocztowych i miałam szukać numeru nadania by sprawdzić na poczcie co z paczką :) hihi

    Cieszę się, że się podobają poszeweczki i cieszę się tez że sprawiłam Ci radość :)

    KOchana ale te foremeczki od ABily to dopiero cudo. To bedziesz teraz kulinarnie szalala. Już czuję przez monitorek zapach tych cudnie pachnących ciasteczek, a jak będa smakować... ajajaj :)

    A co do IKEA to z pełną świadomością zgodziłam się na spersonalizowana okładkę i info u siebie na blogu. Wiem, ze to tak działa ale lubie IKEA - może dlatego, ze rzadko bywam (mam 150km) , a jak bywam to wyjeżdzam z wielkimi po brzegi samochodu zakupami. A bon upominkowy mnie skusil nei ukrywam. Gdybym miala raz jeszcze podjąc decyzję bylaby taka sama.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  28. Każdy ma trochę swojej racji, ale cieszę się, że głośno mówisz co myślisz ;)

    Piękne otrzymałaś podarki ;) Już się nie mogę doczekać aż upieczesz ciasteczka i zaprezentujesz je na blogu ;)

    Ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
  29. ...uwielbiam ten piękny cynamonowo-korzenny zapach. Zaopatruję się w większą ilość takich ciasteczek zawsze przed Świętami Bożego Narodzenia w sklepie L... Pierniczki nie maja szansy wygranej przy tych pychotkach. Gorąca, cynamonowa herbatka i one...
    Ależ się rozmarzyłam...:)
    Całe szczęście,że Boże
    Narodzenie już blisko :)???
    Ale Kochana Ushi mam do ciebie jedno pytanko. Zakupiłam ostatnio identyczny fotelik Ludwikowski. I mam mały problem, bo w planach mam pomalowanie go na bialutko oczywiście i zmianę tapicerki.Ale...nie mam pojęcia jak się do tego zabrać i jaka farbę użyć do jego przemalowania? Podpowiedz mi proszę jak nadałaś tak śliczny wygląd fotelikowi na wyżej załączonym obrazku.
    Bo zapewne jest to Twoje Ushi dzieło!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  30. Ushii trafna uwaga z IKEA, mam pytanko gdzie kupiłaś tą śliczną białą ramkę? pozdrawiam Justyna

    OdpowiedzUsuń
  31. Upominki od Dorotki cudne! Ten materiał jest faktycznie cudny.
    Foremki piękne.Pokaż koniecznie swoje upieczone ciasteczka!
    A akcja Ikei???No cóż , ja akurat byłam ZA...

    Pozdrawiam baaardzo serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  32. Wspaniale przesylki i wspaniale niespodzianki Ushii! Ta poduszka faktycznie urocza bardzo :) A foremke taka z mlynem tez mam! Moze widzialas u mnie zeszlej jesieni...

    I raz jeszcze dziekuje Ci za propozycje 'fartuszkowa' Kochana! :*
    Jak tylko bede miala troche czasu w weekend to postaram sie napisac wiecej konkretow ;)

    Usciski!

    OdpowiedzUsuń
  33. ramkę? a, tą - dostałam ja od jolanny :) ale niedawno podobna tylko kwadratowa moja Mama kupiła na starociach - one są plastikowe niestety ale po pomalowaniu wcale nie widać :)

    moniko - juz komus wysyłałam obszernego maila z opisem, poszukam i tez Ci go wyślę :)

    A co do reszty - moja uwaga nie dotyczyła ikei w szczególności, ale takich akcji w ogóle - ponieważ jednak nie wiem do ilu z Was jeszcze pisały inne firmy podałam ikeę jako przykład zjawiska, które mnie martwi i którego bym nie chciała. A prawo do własnego zdania oczywiście mają tu wszyscy - i ja i każda tu wypowiadająca się osoba i to właśnie jest piękne :)

    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  34. PS. Zapomnialam dopisac jeszcze dwie rzeczy :

    - przede wszystkim, widze ze mamy kilka wspolnych 'lubieniowych' pozycji ;)
    - mamy tez podobne podejcie do reklam na blogu; jesli kiedys cos polece, to tylko dlatego ze uwazam, iz produkt naprawde jest tego wart, koniec kropka. Wszechobecna reklama staje sie naprawde meczaca...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  35. Bea, czekam :) a o Twoich foremkach to ja nie wiem czy chce pamiętać, masz taką cudną kolekcję :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  37. Kochana, Twoja kolekcja tez jest calkiem niezla ;))

    OdpowiedzUsuń
  38. W Twoich ulubionych pozycjach znalazłam wiele swoich ;))
    Dziekuję, że przyjęłaś zaproszenie do zabawy :)

    Poduszka piękna :) Miło otrzymywać prezenty :)

    Z akcji Ikeii zrezygnowałam już w zeszłym roku, w tym nie ponawiali propozycji ;)
    Jednak z ciekawością czytałam opinie dziewczyn o katalogu czy posiadanych i użytkowanych produktach (np.kanapach).
    Ale co by nie pisać - marketingowcy I. osiągnęli swój cel ;))
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  39. Witaj
    Piekne podarki.
    Moje dzieciaki oszalałyby ze szcześcia na widok foremek.
    Muszę poszperac, może znajdę podobne.
    A spiew ptaków uwielbiam.
    Na balkoniku siedzę kawke pije i wsłuchuje sie.
    Niestety na razie u mnie leje.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. mam pytanie dlaczego niemiecki katalog ikea ma inna okladke,niz ten w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  41. A co złego jest Twoim zdaniem w akcji Ikei? Przecież każdy bierze w niej udział z własnej nieprzymuszonej woli. I są to osoby, które lubią Ikeę i w nie zazwyczaj kupują. Trudno kogoś tak po prostu krytykować za jego przekonania. Zwłaszcza, jak robi się nie mniej dyskusyjne rzeczy, np. wpuszcza kolorowe gazetki do domku na sesje swojej prywatności oraz sprzedaje niepotrzebne rzeczy na swoim blogu robiąc z niego pchli targ... A więc każdy wykorzystuje swojego bloga dla swojej przyjemności. I każdy ma do tego prawo. Trudno to krytykować...

    OdpowiedzUsuń
  42. po chwili zastanowienia doszlam do wniosku , ze bardzo chetnie zaprzyjaznie sie z jakimis marketingowcami :) najlepiej takimi od zmywarek i w ramach akcji promowania , przyjme zmywarke ,najlepiej mala,waska, nowoczesna,energo i wodooszczedna :) chetnie zrobie jej zdjecie w mojej kuchni i wrzuce na bloga :) agnesha

    OdpowiedzUsuń
  43. Cóż mogę powiedzieć cieszę się,że moglam sprawić Ci radość:)Swoją drogą podusie od Mili są zachwycające:)A odnośnie Ikei to mam mieszne uczucia...z jednej strony każdy jest panem swego bloga, robi z nim co chce, umieszcza w nim co chce i pisze co mu sie podoba, z drugiej strony nie jestem fanka wielka Ikei, jestem fanką pewnych bloggerek i ich blogów i trudno mi było przez ostatni tydzień czytać jedno i to samo na każdym blogu...Jednocześnie marketingowy plan Ikei sie powiódł jak widzę,chociażby spojrzeć na Twój post...Źle czy dobrze mówic -nieważne , byleby glośno było.Dopięli swego.Pozdrawiam i czekam na pierwsze wlasnoręczne speculaasy:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Wspaniałe prezenty dostałaś !!!
    Foremki do ciasteczek powalają na kolana !!!
    Chyba muszę będąc w Holandii poszukać takich ;-)
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  45. ano, ABily masz racje - nie powinnam była o tej ikei, bardziej ogólnie powinnam... ale wkurzył mnie mail, który znowu dostałam dzisiaj i musiałam o zjawisku napisać, i tak jakos samo wyszło mi z tą I...

    OdpowiedzUsuń
  46. Zabawne - nadrabiam zaleglosci blogowe po powrocie z urlopu i... zarowno u Ciebie jak i na moim ulubionym honey&jam jest notka 'lubie to i tamto, a moj aparat szwankuje'. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  47. Napatrzeć się na te cudne foremki nie mogę. Ale Ci zazdroszczę! :)
    Szczęściara z Ciebie.
    ...i jeszcze dodam swoje trzy grosze w sprawie Ikei, ponieważ i ja "przyczyniłam się" do Twoich przykrych spostrzeżeń. Przyjęłam propozycję Ikei i wcale się nie uważam za osobę naiwną. Wierzę, że również wszystkie znane mi blogerki nie kierowały się naiwnością. Co by nie mówić o tej firmie, to cieszy się dużą popularnością. W swojej propozycji jasno napisali, że zależy im na szczerych opiniach, nie koniecznie pozytywnych. Mam trochę ikeowskich mebelków, organizerów.Sprawdzają mi się w pracowni, pralni, kuchni. Propozycja miłego gadżetu z osobistą okładką wydała mi się sympatyczna. To wystarczyło. Nie interesuje mnie kto na tym zarabia. Nie jestem aż tak wyrachowana.
    Również otrzymuję wiele propozycji właczenia się do różnych akcji firmowych, wymiany linków... chociażby oferta Knorra z początku lipca (wiekiechrupanie) Również tam obiecali jakieś nagrody, ale nie skorzystałam... bo jestem wielką przeciwniczką torebkowego jedzenia i wszystkich tych cudownych łatwych smaków mieszczących się w chemii. Odmawiam w takich przypadkach. I pieniądze mnie nie przekonają.
    Oczywiście masz prawo nie lubić Ikei i krytykować podobne akcje, ale Ty niestety również oceniłaś tych wszystkich, którym się ta akcja spodobała... Uważam, że jesteś w błędzie-to nie są nieświadomi naiwniacy. Musiałaś się nieźle wkurzyć, że się aż tak rozpędziłaś ... ech, młodość ;)
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  48. Ushii, następnym razem jak będę w Bergen to Ci dokupię...jak słowo honoru nie wiedziałam do czego to:)
    Dobrze, że napisałaś o IKEA - przekonać się, że ktoś ma nerwa, bo nie radzi sobie z remontem w kuchni i popycha złośliwy komentarz, a ktoś inny zazdrosny o Twój talent zamienia się z zalogowanego w "fistaszka" i jedzie z tekstem o pchlim targu - bezcenne...
    Wszystko co powiedziałaś to święta prawda, nałogowe praktyki, gazetki niestety nie są lepsze, czasami wydaje się, że to nobilitacja jak pukają do Ciebie, a tymczasem po drugiej stronie masz babki, które "muszą" zapełnić czymś strony i to jest dla nich "być albo nie być"...
    Skoro już jestem przy głosie - czy mogłabym zamówić poduszki? Przyznam, że te z nadrukami są przepiękne ale jakoś nie miałam śmiałości i nie wiedziałam jak spytać:)
    Pozdrawiam pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  49. cyt.:
    "przekonać się, że ktoś ma nerwa, bo nie radzi sobie z remontem w kuchni i popycha złośliwy komentarz"

    a niektórzy aby zaistnieć muszą sięgnąć dna współczuję szczerze

    OdpowiedzUsuń
  50. Fajnie, że już jesteś :)

    A jak tam po jarmarku dominikańskim?

    OdpowiedzUsuń
  51. po jarmarku? ja na nim nie byłam niestety - jak już byłam w trójmieście to było po :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Dziękuję za komentarz u mnie. Śliczne poduszki dostałaś, Mili cuda szyje to i nic dziwnego. Foremki tez fajniutkie. Rozglądam się za takimi od jakiegoś czasu, bo mnie zauroczyły te ciasteczka. Teraz kiedy jeszcze przeczytałam, ze pyszne, to się chyba ze zdwojoną siłą będę rozglądać. A co do reklam. Ikei bym nie zareklamowała, tak samo jak Knorra, który do mnie napisał, ale gdyby była to firma, której produktów używam, którą cenię i polecam to dlaczego nie. Jeśli dla kogoś taką firmą jest Ikea to nie dziwie się, że zgodził się na reklamę.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  53. Witaj Ushii po dłuższej przerwie (z mojej strony)! wspaniałe te foremki, będą mi się śniły po nocach, ach upiec ciastka z dzieckiem - sama radość. Podusia też śliczna, delikatne dziewczyńskie klimaty!
    Co do wszędobylskich katalogów XXL powiem tylko tyle, że pierwsze 2 wpisy obejrzałam z zainteresowaniem, a każdy kolejny już mnie drażnił, a apogeum rozdrażnienia osiągnęłam, gdy pojechałam do ikei, żeby wyposażyć kąt młodego w to i owo na rozpoczęcie roku szkolnego (tylko raz się jest pierwszoklasistą) a na półkach były pustki (mimo że sprawdziłam przed wyjazdem przez net, ze produkty są dostępne).
    PS. pamiętam o nutkach tylko czasu nie miałam :-(

    OdpowiedzUsuń
  54. ja do IKEA mam ponad100 kilosów...i bywam rzadko...ale muszę przyznać,że pierwszy raz jak byłam to miałam w myślach ogromną listę zakupów...na miejscu okazało się,że jakość ma wiele do życzenia....i tak juz od lat...zachwyca mnie katalog,ale...real juz mniej...ale nadal z chęcią tam jeżdzę...sama myślałam o tym,że to niezły chwyt marketingowy...ale i tak fajna pamiatka dla tych blogowiczek...myślę,że gdybym miała rzeczy z tej firmy i zaproponowali mi taką zabawę to też bym skorzystała

    OdpowiedzUsuń
  55. Witaj:)
    Cudne prezenty. Te drzewienne foremki - urocze niezwykle:)))
    I podusia :D, pięknie, jak zwykle:)
    Ikea? Lubię:) Nie wszystkie produkty, ale pomysły. Reklama? Oczywiście masz rację, ale czy nasze blogi też nie stanowią reklamy...siebie? :)
    Pozdrawiam serdecznie w ten deszczowy dzionek:))

    OdpowiedzUsuń
  56. A myślisz, że prezentacja swoich prac czy wnętrz w pismach wnętrzarskich jest czymś innym... ????

    Foremki prześliczne, też jestem fanką foremek. Poduszka i woreczek również słodkie.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  57. Mnie również uszczęśliwiłyby takie przesyłki, zwłaszcza podusie.
    Miłego popołudnia:))

    OdpowiedzUsuń
  58. Wojna jak nic... :P
    Ja tym razem ikeii nic nie odpisałam, z braku czasu i tak jakoś wkurzyłam się na tą ich zabawę ze zdjęciami sprzed roku - była żenująca :/ dlatego się z niej wycofałam... a ta okładka to fajny chwyt :) i gdyby od razu o tym napisali - pewnie bym się zgodziła ;) ale masz racje co do reklam... na jednym blogu dziewczyna dostała aparat cyfrowy i drugi do rozdania - przy wymysleniu konkursu... mieć za darmo aparat za 1000zł z jednej strony czemu by nie?... ale nie ważne

    Co do ciastek ;) przez Ciebie stałam się fanką foremek i jak jestem w sklepie to zawsze szukam ciekawych form ;) w NO jakoś bida z nimi niestety... a mażą mi się śnieżynki "wypasione" ;)
    I ja też uwielbiam te holenderskie ciasteczka :) Niegdyś babcia D. przynosiła je do nas, bo dostawała od koleżanki a nie chciała jej przykrości sprawic, ze ich nie lubi... więc Dagmarze się dostawało ;) a taką foremkę z wiatrakami widziałam w swojej klamociarni (bo tam z Holandii przywożą meble) i zastanawiałam się czy to foremka, czy obrazek? :P i nie wziełam :P

    Piękne prezenty, serio!!! :)
    Buziaki
    aaa i czekam na wyjaśnienie jak robiłaś lampiony ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Alizee - owszem nie jest. Ale jest w gazecie. A tu nie piszą dziennikarze, tylko MY. I chciałbym czytać nasze własne opinie, a nie podyktowane umową z jakąś firmą (zaznaczam, że piszę ogólnie! nie tylko o tej nieszczęsnej Ikei).
    Ikeę wielu ludzi lubi i jeśli pokazują jakieś je produkty bo im sie rzeczywiście podobają albo sie u nich sprawdziły - to w porządku - bardzo fajnie. Ale nie, jeśli robią to w zamian za coś... ciekawe - niby mają byc "szczere opinie", jak ktos tu juz napisał, a jakoś nigdzie nie zauważyłam nic negatywnego, z wyjątkiem co najwyzej "mało nowości"... naprawdę wszystko jest u nich takie idealne?? bo ja na wielu niestety ich produktach jakościowo się zawiodłam - chociaż i są takie które sobie chwalę. A o ile z Ikeą prawa jest prosta, bo wszyscy wiedzą o co chodzi i akcja jest duża, o tyle fałszywego zachwalania innej firmy u pojedynczej osoby możesz nie wychwycić...
    Dla mnie to już koniec tego tematu, zaraz będzie o czymś innym :)

    Daguś, będzie! Ale za dwa posty :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Jak patrzę na tą romantyczną poduszkę to od razu przytuliłabym do niej głowę. Ach, cudna jest! A ciasteczka z tych coolowych foremek czuje aż w Gdańsku! A swoja drogą ciekawe czy panie na poczcie zaczna robic zakłady przy nastepnych pachnacych przesyłkach do Ciebie, obstawiając co tez może być w środku?
    Fajnie, że juz jesteś. Pozdrawiam czekając na nastepne posty:))

    OdpowiedzUsuń
  61. :) dziękuję Ushii za troskę. Przegięłam, pomagałam mężowi kłaść panele u teściowej, potem na działce sie nazginałam i muszę sie ciut pooszczędzać, żeby za wcześnie nie urodzić;/
    Ale dam radę, spokojnie. Muszę.
    Prezenciki śliczne:)
    Z reklamą święta prawda
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  62. A wg mnie Ty reklamowałaś gazetę w której było Twoje mieszkanie, wiadomo koleżanka z bloga, ludziom się podoba u ciebie - to kupią i nakład się zwiększy. Oj ludzie od marketingu wiedzieli co zrobić łapiąc taką pierwszą naiwną! Nieładnie jest krytykować innych, a samemu się wybielać. Myślę,że większość Twoich koleżanek pisała zupełnie szczerze,Ikea nie musi się reklamować, według mnie z ich strony to dosyć odważna akcja, bo każdy mógł napisać co chciał, więc byli narażeni również na krytykę.
    Szkoda Ushii,że masz takie dziwne podejście, ja bym chciała być na okładce katalogu i tak samo gdyby ktoś zechciał umieścić moje mieszkanie w gazecie.
    Wierna czytelniczka twojego bloga
    Jolanta

    OdpowiedzUsuń
  63. Dla Ciebie http://conchitahome.blogspot.com/2010/09/telefon-do-przyjaciela.html z wyrazami sympatii

    OdpowiedzUsuń
  64. Nie byłaś?? Widziałam stoisko Ma belle Maison - stałam i sie gapiłam na te śliczne rzeczy. Chyba, że to nie Twoje było :(

    OdpowiedzUsuń
  65. Chyba się odezwę w kwestii katalogu. Myślę, że takiej nie wymuszanej ale związanej ze zwykłym lubieniem i podobaniem jest na tych blogach bardzo dużo reklamy Ikea, więc jeśli ktoś ten katalog po prostu reklamuje to nie widzę w tym nic niesmacznego. To nie są (przepraszam)głupie dziewczyny, które dały się nabrać. Bo co złego jest w tym, że chcą powiedzieć publicznie, że ta i ta firma jest ok, kupują tam i chcą ją polecić? Mają do tego prawo i przede wszystkim i to jest najważniejsze nie są w tej reklamie fałszywe. Co do jednego się zgadzam, powinny dostać kupon na zakupy w Ikea i tego się dziewczyny z blogów trzymajcie za rok! No bo tak jest, że jeden jest w środku gazety a inny na okładce. I jednym i drugim bardzo, bardzo gratuluje!
    Anka Makowska

    OdpowiedzUsuń
  66. Najbardziej twoje zdanie ubodlo chyba13-ke,az sie zaperzyla)))Swoja droga bardzo Cie 13-ko nie lubie za twoj niewyparzony jezyk.Pamietam,jak skrytykowalas czyjas kuchnie,bardzo to bylo chamskie chocby porownujac delikatna krytyke Ushi.Jesli chodzi o Wasze zdjecia na okladce to dla mnie jest to smieszne i dziecinne.Jest to zabawa i pamiatka ale...dziecinne i nudne juz do bolu,jak chociazby akcja'lubie'.Kilka osob wspomnialo o sesji zdjeciowej,w ktorej Ushi wziela udzial.Kazda z nas by sie zgodzila,nie oszukujmy sie.I ja tez ale bloga nie posiadam.jest jeszcze jedna sprawa,ktorz porusze i juz kiedys mialam napisac o tym do jednej z Was a mianowicie do Alizee.Lubilam czytac Twoje posty,ogladac zdjecia,do czasu,kiedy Twoim blogiem nie zawladnela produkcja I niestety wiele z Was zaklada blogaz ukierunkowaniem na przyszly zysk.Nie raziloby to tak bardzo,gdyby pojawialo sie sporadycznie.A tu co i rusz-tasma produkcyjna.Nawet kopiujecie sie nawzajem,Domilkowy pada na twarz ze zmeczenia,ale rznie pomysly Alizee i wio na jarmark!

    OdpowiedzUsuń
  67. Ja p.. jaki syf tu się zrobił! Jak ja uwielbiam anonimowe komentarze no po prostu szczyt dojrzałości...okazuje ktoś kto innych dziecinnymi nazywa. Brawo. Tak boli, że ktoś robi cokolwiek w swoim życiu? Boli, że ktoś zarabia na swojej pracy? Najlepiej przymierać głodem w myśl wyższych idei, nie? Przecież pieniądze śmierdzą! To wstyd reklamować siebie, wstyd być dumnym z tego co się robi, wstyd pokazywać to na blogu, zakładac sklepy internetowe, no wstyd po prostu, jeszcze nie daj boże ktoś to kupi! No szczyt bezczelności... Gratuluję! Brawo raz jeszcze! Jesteś najdojrzalszą osobą z jaką się zetknęłam 'anonimowy'...

    OdpowiedzUsuń
  68. Twoj komentarz to dopiero s...A anonimow jest tu wiecej.

    OdpowiedzUsuń
  69. szkoda, że zrodziła się tu dyskuja na całkowicie inny temat niż wypowiedziałam się ja. mam nadzieję, ze wypowiedzieli się już wszyscy którzy potrzebę nawsadzania mi mieli, bo wydaje mi się, że inne bloggerki niczyjej obrony nie potrzebują, same zabrały już głos i pod swoją opinią się podpisały :)

    A candy zorganizowałam, bo moje klatki wielu osobom się podobały i chciałam komuś sprawić przyjemność - gdybym szukała popularności ogłosiłabym, ze trzeba się dodać do obserwatorów, umieścić u siebie posta itd (co jest powszechna praktyką), szkoda że się we wszystkim doszukujesz podtekstów Doroto.

    OdpowiedzUsuń
  70. Ushii dziękuje bardzo za odpowiedź w sprawie ramki:) Ale sieburza rozpetala, a to wszystko przez IKEA:) Dziewczyny wyluzujcie sie. Ja nie prowadze bloga za to podziwiam Wasze. Z jednym anonimowym komentatorem sie zgodze, denerwujące jest kiedy calkiem fajny blog z dnia na dzien zamienia sie w sklep, niefajne i ja juz takich blogow nie mam w zwyczaju ogladac. Taki ukryty marketing sie wyczuwa i to zniecheca do odwiedzin. Jesli o mnie chodzi to np. kiedys bardzo lubilam blog pani alicji - arteego, piekne fotografie i teksty, jednak nieustanne reklamowanie jej internetowego sklepu zniechcilo mni skutecznie. Za to od poczatku cenie i uwielbiam blog od ktorego wszystko sie zaczelo (tzn moje Was podczytywanie) od Kopciuszka - Home harmony, Skromnie, bez nadecia, cudnie, delikatnie, romantycznie, czuc prawde plynaca z kazdego posta i szczerosc, ta dziweczyna nie udaje kogos kim nie jest...ach przepraszam Ushii, ze ak pozwalam sobie na lamach Twojego bloga. W kazdym razie jako czytelnikowi wydaje mi sie, ze w pisaniu bloga chyba chodzi o to, zeby miec ich jak najwiecej. Nie moge zrozumiec jak niektorzy nie zycza sobie komentarzy ludzi anonimowych. Nie posiadam konta ale chetnie czytam Waze blogi. Nie krytykuje bo szanuje wolnosc slowa w tym kraju - kazdy mowi i pisze co mysli od tego "chyba"jest blog. Ale nie znam sie pewnie wiekszosc z Was uzna, ze nie mam prawa glosu skoro ie jestem blogerka. Tak czy inaczej nie razą mnie Wasze sesje w gazetach czy reklama katalogu. Wszystkich serdecznie pozdrawiam! Justyna

    OdpowiedzUsuń
  71. Juz kiedys napisalam podobnie o Kopciuszku.Szkoda,ze tak rzadko pisze.Wiem,nadmiar obowiazkow.Ale to wszystko prawda,Justyno,co napisalas.Podpisuje sie pod wszystkim.Dodam jeszcze,ze nie lubi sie Anonimow,ale zawsze mozna zastrzec dostep do bloga,tylko kto by od Was kupowal,bo chyba nie Wy same.

    OdpowiedzUsuń
  72. Drogi anonimie , który nei ma odwagi się podpisać -zastanawiam się z czego wynikaja te wszystkie złośliwości. Żal ci czegoś, żałujesz coś komuś?
    Moja Droga nie rżnę pomysłów Alizee. Nawet nie śmiem z nią konkurować bo jej prace są rewelacyjne. Mam prawo jak każda inna osoba pokazać się gdzieś. Nikt mi tego nie może zabronić. Poza tym każda z nas coś szyje: poszewki, kołderki, woreczki itd. Każda z nas coś robi i jak ma ochotę się pokazać to się pokazuje i jak ma ochotę zarobić na tym to zarabia.
    A Ty skoro jesteś taki zniesmaczony/a to po co wogóle wchodzisz na nasze blogi.
    A na twarz wcale nie padam !!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  73. Ojej....dziewczyny czy naprawdę dyskusję trzeba prowadzić w TAKIM tonie? Aż się robi niemiło czytając niektóre wpisy... Ula napisała szczerze o swoich obawach i trendzie, który osobiście widzę już od dawna - tzn. o traktowaniu naszych blogów jako całkiem skutecznego medium reklamowego i to DARMOWEGO. Jako "stary" marketingowiec - uważam że to strzał w 10 :):), jako blogerka jednak blokuję się na owe "inicjatywy". Wielokrotnie odrzucałam propozycje różnych firm dotyczące reklamowania ich produktów na mojej stronie. Bo były nachalne ( ponawiane wielokroć), podszyte cwaniactwem i nie utożsamiałam się często z owymi produktami nic a nic, już nie mówiąc tym że komukolwiek miałabym je polecić z czystym sumieniem. I nie będzie na czółnie reklamowych bilboardów dokładnie z takich samych pobudek, o których pisze Ula.


    I zgodzę się także z Elizą - o wnętrzarskich gazetach, które w blogowych domach "uwidziły" sobie DARMOWY materiał, na którym sami przecież zarabiają. Czy nie powinno się płacić za wykorzystywanie czyjejś pracy, pomysłów i aranżacji??? Mamy za sobą materiał w Werandzie Country - oczywiście DARMOWY:):): i na taki się zgodziliśmy. Jest on dla naszej rodziny super pamiątką i wspominam go z dużym sentymentem. Stał się jednak także wstępem do przemyśleń powyższej treści. Eliza - brawo za podjęcie tematu.

    Nie widzę natomiast niczego złego w tym, że dziewczyny prowadzą blogi, na których mają własne sklepy internetowe czy promują swoja twórczość...komu szkodzą takim działaniem? Przecież jeśli komuś się dana strona nie spodoba - nie musi na nią więcej wchodzić, ot i cała filozofia. Jestem przekonana, że wiele osób chętnie do owych sklepików zagląda w poszukiwaniu nietuzinkowych towarów czy chociażby inspiracji.

    Ula - foremki w deseczkę:):) Gospocha ze mnie żadna, z ciast wychodzą mi jedynie zakalce:) więc ciasteczek nie porywam się piec, ale chrupać to czemu nie:) Twoje wyglądają na obłędnie smaczne:)
    Ściski z lasu wysyłam:):)
    (ACHA!!!! - poznałam Itę:):) - tak w realu:):):), o matko jaka cudna babka:):)My się musimy wszystkie kiedyś "zjechać" na jakiś blogowy zjazd:):):)I mam już krzesło - otóż wyżej wspomniana krejzolka mi je osobiście przywiozła do Gdyni:):):) Będę je robiła jesienią późną - także licz się z mailami pytaczami o tapicerowanie:)

    jeszcze raz ściski:) teraz to już kończę naprawdę::).

    OdpowiedzUsuń
  74. Cześć Urszulo,
    Ta i ja 3 grosze o temacie Ikei...
    Argument " dziewczyny zareklamowały ikeę bo ją lubią" - no dajmy sobie spokój - jakiś to zbieg okoliczności sprawił, że wszystkie w jednym czasie??? Czemu nie pisały wcześniej? Poza tym Ikea to zwykły market, sieciowy moloch ( w czasach gdy pierwszy sklep pojawił się pod Warszawą jasne, że mogła zachwycać, bo gdzie indziej było szaro i brzydko). Więc nieco jednak dziwi to uwielbienie, bo rzeczy są słabej jakości, sporo wzorów tych samych od lat, a jak już jakiś mebel nieco lepszy to po prostu odstrasza ceną, bo za taką kwotę można znaleźć coś ciekawszego i bardziej wyszukanego. I własciwie po co kupować coś co prawdopodobnie ma wielu sąsiadów???? A wydawałoby mi się, że blogerki to idywidualistki...
    I nie wiem dlaczego ktoś porównał tutaj reklamowanie ikei z galeryjkami - sklepikami, gdzie utalentowane dziewczyny dzielą się swoją twórczością. Już w kilku miejscach kupiłam nietuzinkowe rzeczy dla siebie i na prezenty. Mogłabym złośliwie napisać, że trudno znaleźć wyszukany i nietuzinkowy prezent w ikei:) Cenię handmade (precz z masówką!!:)))i cenię, że mam okazję dotrzeć do artystek poprzez ich blogi. Czasem chocby po inspirację. Byc może gdyby te dziewczyny pracowałyby w sklepie warzywnym dzieliłyby się informacjami o marchewkach, ale mają to szczęście, że bóg dał im talent i dziela się swoją twrczości.Sama życzyłabym sobie takich uzdolnień. Myślę, że złościć sie na to mogą tylko zawistne beztalencia:))) Co w tym złego, że np.u Green Canoe można było nabyć piękne wyszywane cuda, U Ciebie Ushii boskie poduszki, u Alicji z arte ego zawieszki , a u np.Avy wspaniałe zajace -przytulanki? Daruję już sobie wymienianie zagranicznych sklepików, ale te teżzachwycają.Kogo to boli???? Niech anonimowi napiszą co sami robią na co dzień, co tworzą - chętnie spojrzę i niech powiedzą dlaczego tymi cudami nie chcą się dzielić ze światem...
    Co do zdjęc mieszkań w gazetach to rozumiem, że każdy kto włożył w mieszkanie swój talent i pracę marzy o tym. Mnie tez by było miło być jak Ushii w gazecie. Na okładkę Ikei już nie trzeba było miec żadnych uzdolnień, wystarczyło się skusić na bon. Krytykanci sesji w gazetach to ci co brzydko mieszkają (ikeowo i sztampowo:)))i zazdroszczą. I nie rozumiem po co sięgaja po te gazety? Skoro ich potrzebują to i potrzebne sa domy, które można tam pokazać a jeśli te gazety ich nie obchodzą to po co sobie nimi głowę zaprzatają?
    Mam propozycję do osób z okładek katalogu Ikea - poproscie Ikeę, aby napisała o Waszych blogach na swojej stronie www - wtedy się przekonamy czy grają z Wami fair. Niech Ikea poda adresy waszych blogów, niech je zareklamuje.
    Przesyłam Ci Ushii pozdrowienia,
    dobrze, że o tym napisałac i nie dobrze, że znów sie okazało jak bardzo w polsce zawiść rządzi ludzkimi sercami.
    Monika Karczewska

    OdpowiedzUsuń
  75. Foremki, które dostałaś są naprawdę cudowne. Na sam widok mam ochotę na takie pierniczki holenderskie :) pycha

    OdpowiedzUsuń