Będą cukierki, ale najpierw będzie historyjka, albo i dwie :)
Otóż jakiś czas już temu Mysik pokazała u siebie takie śmieszne domki-półeczki - zachwyciły mnie ogromnie, bo ja jak może wiecie mam fisia na punkcie koników, ptaszków i domków właśnie. Niemalże ekran wtedy obśliniłam - no ale skąd wziąć takie same? Bez szans... Zatem pomysłowy Dobromir płci żeńskiej poszedł do sklepu, kupił sobie kawałek deseczki, poprzycinał, posklejał, pokombinował i... ma :) W tym samym mniej więcej czasie wpadł mi w ręce inny domek w podobnym stylu, poszedł oczywiście szybko na warsztat i został poddany zabiegom upiększającym. Ale o nim będzie jeszcze za chwilę... Teraz natomiast pokażę Wam moją najpóźniejszą zdobycz :) Wpadła mi w oko jeszcze we wrześniu, przed tymi wszystkimi problemami zdrowotno-rodzinnymi, ale późniejsze wydarzenia spowodowały, że nie miałam kiedy wcześniej jej pokazać... ale może to i dobrze, bo teraz bardzo pasuje do tematu :) A zatem...
Tak! Jak dla mnie cudo po prostu, oczy mi się zaświeciły jak go zobaczyłam w stercie innych drobiazgów - M. tylko na mnie spojrzał i bez pytania zajął się kupnem, bo już wiadomo było, ze kroku więcej nie zrobię bez niego :) Boski jest! Niesamowite jak czasem potrafią się spełnić takie śmieszne marzenia, w chwili gdy absolutnie się tego nie spodziewamy - dokładnie taki chciałam, ale nawet specjalnie nie szukałam, bo przecież trafić na coś identycznego jak własne marzenie to prawie niemożliwe... a tu nagle taka niespodzianka! I ileż radości :))) Miałam tylko poważny dylemat - przemalowywać czy nie. Bo ma piękny kolor starego drewna... na razie został taki, a jak niebawem (mam nadzieję) stanie na miejscu docelowym - wtedy zdecyduję :)
Pozostało mi teraz jeszcze jedno tylko domkowe marzenie... taki metalowy lampion, biały, z okienkami ze szprosami i dachem - pewnie dobrze wszystkim znany ze skandynawskich blogów. Te właśnie lampiony zachwyciły mnie najbardziej od samego początku, ale nie umiem nigdzie takowego znaleźć :( Czy znajdzie się jakaś dobra duszyczka która pomoże, albo podpowie gdzie tego cuda szukać, albo chociaż jak producent się zwie? Bo miejsce na niego mam już wychuchane od dawna, a ciągle wieje pustką :(
No ale wróćmy do sprawy domku nr 2. Otóż moi mili - ponieważ szczęściem należy się dzielić - chciałbym komuś ten domek podarować! Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś równie domkowy jak ja i będzie miał ochotę go przygarnąć :)
Zasady takie jak zwykle w takim przypadku. Dzień losowania - planowałam zrobić w dniu urodzin, ale to już w niedzielę, no i nie wiem czy wtedy będę miała czas na zajęcie się tym, no a potem są mikołajki itd... Dlatego losowanie odbędzie się 10 grudnia :) A skoro wspomniałam o mikołajkach - prosze napiszcie czy i jak świętujecie tego dnia - czy macie jakieś tradycje, jakieś specjalne rodzinne rytuały? Takie dodatkowe utrudnienie :) Wszystkim chętnym życzę powodzenia!
Mówiłam, ze będą dwie historyjki? Będą, bo zadziałała telepatia :D Do postu domkowego przymierzałam się już ho, ho, ho - a jak już się w sobie zebrałam i posta kończyłam pisać, to co? Puka listonosz z niespodziewaną przesyłką... a w środku? Domek!!! No jak tu nie wierzyć w przeznaczenie :)) Chociaż ostatnio mało pisałam, mało zaglądałam i tęsknic tylko do blogowych ukochanych zakątków mogłam - kochana Jolanna o mnie nie zapomniała, o nie :) Dziękuję Ci z całego serca za tą przemiłą niespodziankę :) Pięknie się u mnie prezentuje i teraz mam już dwa piękne budyneczki Twojego autorstwa!
Dla niewtajemniczonych nowy domek to ten wyższy :)
O, i przypomniało mi to o jeszcze jednym domku, który bardzo pracowicie spędza czas w moim mini-przedpokoju... ale to już następnym razem go chyba pokażę, razem z pewną świąteczną dekoracją ;)
Pozdrawiam ciepło,
ushii
P.S.
Jednak chyba muszę wpisać zasady porządnie :) Anonimowi mogą brać udział, a osoby posiadające bloga proszę o informację o candy u siebie. Warunkiem udziału w candy jest odpowiedź na moje pytanie :) Tylko taka prawdziwa, a nie powtórzona po kimś innym :DD
P.S. 2
Dziś wreszcie jest nadzieja, ze będę mieć trochę czasu i postaram się poodpisywać na wszystkie zaległe maile :))
Pozdrawiam!




































