Kto to widział, żeby w czerwcu było tak zimno i padało? Jakbym była w szkole to nawet na wagary chyba mi by się nie chciało iść. Ale taka okropna pogoda ma i swoje plusy... wreszcie zaczęłam wykańczać różne zaczęte pomysły, wreszcie wypróbowałam nowe techniki, wreszcie M. zainteresował się wieszaniem półeczki, której bez jego pomocy nie dałabym rady :)

Wymyśliłam sobie jakiś czas temu woreczki i inne drobiazgi z napisami i zdjęciami. Nie mogłam się jakoś zebrać do ich wyprodukowania, ale w końcu... Z fotografiami jeszcze "się robią", ale są napisy i mam nadzieję, że dzięki jednej z Was będą takie jak bym chciała. Bo właśnie u Alizee zobaczyłam medium do tkanin - nie wpadłabym na to by szukać czegoś takiego w LM, a gdybym nie wiedziała czego mam szukać, to przeoczyłabym to na półce na pewno! Woreczek jest w fazie testów - jutro go upiorę i zobaczymy czy napisy to przetrwają :) Jeśli się uda to będę bardzo wdzięczna, Alizee!


Ostatnio narzekałam sobie w komentarzach u Elle, że mi nigdy nie trafiają się ładne rameczki za grosze. A już od dawna mam pomysł na jedną ze ścian, chciałam powiesić tam kompozycję kilku różnych luster... jedno już miałam, a ostatnio dołączyło jeszcze jedno. Mamie udało się całkiem przypadkiem nabyć takie coś za całe 10zł... chociaż było ciężko, bo jakiś facet usiłował jej to wyrwać, ale się nie dała! :) Lustro dostanie oczywiście nowe wykończenie i mam nadzieję, że wkrótce będę mogła pokazać już udekorowaną ścianę.

A to ostatnie już w tym roku piwonie, przynajmniej z ogródka cioci. Szkoda, że nie kwitną cały rok... teraz czekam z niecierpliwością na hortensje :) I słoneczną pogodę!

pozdrawiam i oby w końcu wyszło słoneczko!
ushii















